Melodramat · 2 min czytania
Żywioł miłości
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Zima stulecia już się skończyła - zaspy potężne topniały, wszystko wodami śniegu moczyła, które rzeki orały.
Nadburzańskie pola wodą zalane - żałośnie sterczą drzew kikuty na kaprysy żywiołu zdane - brak tu wesołej nuty.
Żywioł z wielkim hukiem niszcząc po drodze przeszkody, zgrozę budzącym pomrukiem do Buga kieruje swe wody.
Nawet małym strumykom natura pracę dała, wbrew ich leniwym nawykom masy wody przelewać kazała.
Część 22 / 2
A rzeka Bug rwała do Wisły się śpiesząc, na wiosnę władzę miała rozlewiskami się ciesząc.
Raptem wśród wezbranych wód mała łódź jak zjawa wkroczyła na diabelski ogród, wkoło zdziwieniem wszystko napawa.
Sło