Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 3 min czytania

Żywot S

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Żywot S

Ze snu budzi cię mrok. Wiedz, że tam gdzie jest ciemność musi być i jasność, a w momencie, w którym pojawia się ofiara musi istnieć i drapieżca. Nie ma innego świata. Tylko korowód przeciwieństw. Kula wystrzelona w powietrze odnajdzie swój cel chociażby w miękkich tkankach ciała. Po ciszy pojawia się dźwięk. Jeszcze nie ruch, dopiero dźwięk. Przednuta ruchu. Nim go dostrzegłeś jest już za późno. Rozpoczynasz bieg, lecz jeszcze nie ruch. Ciało napręża się w kruchych ścięgnach. Mięśnie zbierają się do skoku. Wszystko na początku jest jedynie zamiarem. Rachunkiem biegu. Przed-dążeniem. Jeszcze zanim wyruszysz. Mikrosekundę trwa bezruch. Próbujesz odczytać zamiary. Uciec czy walczyć. Biec czy się zatrzymać. A może ukryć, zwinąć się w sobie. Przetrwać jak kamień. Instynkt bierze górę nad ciałem. Prawdziwy ruch nie jest tak lakoniczny jak zamiar. Zaczyna się walka o życie, lecz przeciwnik równie dobrze swój fechtunek. Starannie naostrzył szpony. Stajesz w szranki nie tylko przeciw niemu, lecz nader wszystko przeciw sobie. Twoja słabość może okazać się śmiertelna. Twoje zmęczenie będzie zgubne. Biegniesz przeciwko stawiającemu opór powietrzu. Oddech staje się szybki. Serce w galopie pragnie uciec z ciała, na krótką chwilę zatrzymać bieg. Mimo tego biegniesz. Nadal biegniesz. Z tego życia nie będzie powtórek. Jesteś i zejdziesz ze sceny po raz pierwszy i po raz ostatni. Nieustannym dążeniem jest ten żywot. Biegiem, którego końca nie…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Żywot S — czytnik · opowiadania