Filozofia · 1 min czytania
ZzZzZzZ, czyli nauka w ostatnim możliwym momencie.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Biologia, historia, chemia. Sprawdzian, kartkówka, korepetycje. Ciekawe, czasu pożeracz, płatne. W głowie wszystko pojawia się.
Kubków kawy liczba niezliczona, krew przez mózg utlenowana, przez prawy mój przedsionek do prawej mej komory. Wraca. Przez płuca.
Ciągiem niekończącym się. Informacja wpada i wypada, mówi się, że przez uszy przelatuje, gigabajty wiedzy. Co robiłam równy rok temu? Czy to samo, co teraz? Czemu nie mogę przypomnieć sobie tego? Czy serce kiedyś się męczy? Czy