Harry Potter i Córka Voldemorta cz.III
Harry Potter
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Nazajutrz Angel wstała świtem i wybrała się na cmentarz by zobaczyc się z Voldemortem. -Witaj ojcze! -Witaj córko!Jak dobrze cie widziec! -Naprawde?A ja już myślałam ze mnie wygnasz -Dobrze wiesz ze w tym miejscu jestes mile widziana w każdej sytuacji.Jak tam twoja misja? -Może zapytasz się jak rozpoczęcie roku a nie pytasz o misje która nie ma sensu. -A niby dlaczego nie ma sensu? -Bo Harry to fajny chłopak.Nie mam sumienia go zabic. -Nie zapominaj czyja jestes córką i czego cie uczyłem. -Miał straszna przeszłość ale ty chyba o tym najlepiej wiesz nie? -Nie wspominaj o tym!To było 10 lat temu -15 lat temu ale to dotyczy także mnie.Duzo nas łączy. -A niby co was łączy i co ty masz z tym wspólnego? -Jego matka zginęła tak samo jak moja i z rak tej samej osoby -Nie wracajmy już do tego dobrze? Angel usiadła na tron Voldemorta i założyła noge na noge po czym wzięła jabłko z tacy i zaczela je jesc. -Co robisz?To moje miejsce! -A ja jestem twoja córka wiec to jest także moje miejsce! Angel rzuciła ogryzek od jabłka pod nogi jednego ze smierciozerców -Nie byłas taka!Co się z Toba dzieje?Ten Hogwart ma na ciebie zły wpływ! -Wiesz co?Musze leciec ale powiem ci jeszcze cos!Do tej pory nie doceniałam takiego miejsca jak Hogwart i nie wiedziałam ze to miejsce będzie jednym z najwspanialszych miejsc w moim zyciu. Nienawidze cie za to ze nie powiedziałes mi prawdy o mojej przeszłości i nie wykonam zadania bo Harry to mój kumpel a nie przynęta dla wielkiego Lorda Voldemorta który chce być najsławniejszym czarnoksiężnikiem na swiecie!I na drugi raz nie chce widziec tych oferm na cmentarzu bo ty jestes moim ojcem a ja twoja córka a oni nie musza słuchac naszych rozmów!-powiedziała Angel i znikneła. Angel wyladowała na korytarzu przed salonem Gryfindoru i oparła się o sciane. -Cóż to Angel!?Wizyta u ojca?-zapytał Snape który pojawił się na korytarzu -Nic ci do tego Snape!Juz to przerabialiśmy ze nie wsadzaj nosa w nie swoje sprawy bo jak ja zajme się twoimi to raczej dobrze na tym nie wyjdziesz! -Spokojnie Angel.Nie przyszedłem tu po to żeby się z Toba kłocic ale po to by cos ci zaoferowac. -Coż znowu takiego masz mi do zaoferowania?Gadaj szybko bo nie mam czasu! -Chodzi o twoje zadanie. -Co z nim? -Może tak zechciałabys mi je oddac? -Zartujesz sobie ze mnie Snape!Ty i takie zadanie?Nigdy w zyciu!I zapamiętaj to oraz to co ci teraz powiem!Jestes patałachiem ale doceniam twoja szczerość do Voldemorta.Dzieki swojej szczerości wydałes Albusa Dambludorea którego łaska jeszcze nie raz ci się przyda i dlatego jestes głupcem!-powiedziała Angel i ruszyła w kierunku salonu Gryfindoru. -Zaczekaj! -Co? -Powiedz mi Angel jak mam wrócic do Voldemorta? -Chcesz wrócic do Voldemorta? -Pragne tego -Pogadamy o tym kiedy indziej ale najpierw zdecyduj się czy dobrze robisz i zastanów się jaki może być mój krok bo mogę zrobic przeciez wszystko a przeciez nie masz pewności czy to ja nie zdradze -Mam -Nie bądź pewny-powiedziała Angel z błyskiem w oczach i znikneła za obrazem. Na sofie siedziała Hermiona,Ron i Harry i czytali cos w książce.Angel lukneła na hasło i usiadła na fotel. -A ty gdzie tak długo byłas?-zapytała Hermiona -Na cmentarzu i pogadałam troche ze Snapem -O czym? -Snape chce wrócic do Voldemorta -Nie mów ze ty ich wszystkich nawracasz? -Nie no cos ty!Sama się zastanawiam czy przypadkiem nie przejść na strone Albusa. Harry spojrzał znacząco na Hermione po czym lekko się uśmiechnął. -Co nie znaczy ze chce zrezygnowac z zadania-dokonczyła Angel Harry spuścił wzrok i pogrążył się w dalszym czytaniu książki. -Nie o to chodzi Harry.Nie mysl ze zaraz wyciągnę różdżkę i cie zabije.Nie jestem taka jak Voldemort. -Wiem -Wiec czego się obawiasz? -Ty wiesz czego. -Być może.Hermiono mamy jutro Eliksiry? -Tak na 3 lekcji.A dlaczego pytasz? -Tak po prostu.Idę do biblioteki. Angel wstała i ruszyła ku wyjsciu po czym znikneła za obrazem. -Ja tez musze isc do biblioteki-powiedział Harry i wybiegł niczym piorun z salonu gryfonów. -Co się z nim dzieje?-zapytała zdziwiona Hermiona Rona -Nie wiem -Ty nigdy nic nie wiesz tylko wszystko wiesz!-powiedziała zdenerwowana Hermiona rzucając ksiazki i wychodząc z salonu gryfonow. Ruszyła korytarzem i nagle na rogu zobaczyła ze Angel rozmawia z Malfoyem. -Mimo ze jestes corka Voldemorta i tak bardzo cie lubie-mówił Draco -Co ty nie powiesz?Naprawde? -Nawet nie wiesz jakby było fajnie gdybyśmy
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Angelisia2
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…