Kobieta...milimetr po milimetrze
...miłość, to nie rycerz, nie używa zbroi, lecz zanim ją dopadniesz nieźle cię wydoi...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
jeszcze raz o kobietach i na pewno nie ostatni
Każda rozmowa kobiety z mężczyzną jest zdeterminowana różnicą płci. Najczęściej na tym wrażeniu korzystają kobiety. Paw czy cietrzew, podczas takich "rozmów" i zalotów, może pokazać niezdecydowanej samicy swój wspaniały ogon. Mężczyzna zazwyczaj też pokazuje, lecz już na innym etapie. Zanim dojdzie do tego momentu musi nadrabiać czymś innym. Najczęściej udaje kogoś, kim nie jest. Jest to o tyle zabawne, że w całym tym teatrze chodzi o to, aby nie tylko skrzyżować oddechy z powabną "żenszczyną" i pobrać z jej jamy ustnej około 500 potrzebnych do życia bakterii, ale również doprowadzić do spotkania "na szczycie" dwie armie chromosomów! A więc tysiące pomysłów przychodzi do głowy, a cel jest jeden: KOBIETA ! Na noc, na miesiąc, na całe życie! Oprócz tego, że kobieta jest człowiekiem z krwi i kości, Natura wyposażyła ją w dużo miękkich części. Są to tzw. słabizny, które najczęściej "osłabiają" wiecznie pazernych seksu mężczyzn. I to jest ta reszta, której nie można, niestety, zbyć milczeniem. Gdyby kobiety potrzebowały tylko seksu, mężczyzna byłby najszczęśliwszym stworzeniem na świecie! Leżałby jak truteń w baldachimach, kadziłby się wonnymi olejkami, palił opium i tylko czekał na okazję. Kobiety, na szczęście, potrzebują oprócz seksu jeszcze zupełnie czegoś innego! Ta pozorna rozbieżność interesów wydaje się nielogiczna. Dzięki temu, że mężczyźni są tak ciągle spragnieni seksu, realizują niejako z marszu prawie wszystkie pragnienia kobiet, które z seksem niekoniecznie są związane, a przy okazji i swoje! Piękne, młode kobiety są najczęściej tam, gdzie są duże pieniądze. Uroda wymaga kosztownej oprawy! To syndrom nie tylko naszych czasów. Formuła I, boks zawodowy i ogólnie sport przynoszący duże pieniądze, show biznes, media, czy film, to doskonałe miejsca, gdzie urocze panie czują się jak ryba w wodzie! Prawdziwa miłość nie lubi dużych pieniędzy. Brzmi to naiwnie w naszych czasach. Z biedą nikt się nie chce utożsamiać. I nie chodzi tu o prawdziwą biedę z XIX wieku, lecz o niedostatek, o ciągłe borykanie się z egzystencją, o chroniczny brak pieniędzy na cele kojarzące się z nowoczesnym życiem. Elektronika, samochody, komputery, moda, atrakcyjne wakacje, solidne wykształcenie. Prawdziwa miłość nie lubi pieniędzy, ta udawana owszem i to w nieprawdopodobnych ilościach! Bo prawdziwa miłość, oprócz seksu, to prawdziwe uwielbienie kogoś wybranego, jego wad, jego sposobu bycia, jego głosu, ruchu, a nawet...nocnego chrapania! To tęsknota za czułością, dotykiem, za kimś, kogo ustawicznie brakuje, za kimś, kto daje ci to samo, co ty dajesz. Pomimo ciężaru dnia codziennego, rozmaitych problemów, miłość potrafi wpływać jak kojące źródło natchnienia na dzień następny. I co z tego, że wszystkiego brakuje. Prawdziwa miłość sprawdza się najlepiej w takich momentach! Niestety, samą miłością nie da się żyć! Bo życie, to tysiące innych spraw, których nie da się uniknąć. Ale o ile łatwiej żyć wiedząc, że ktoś cię kocha tak samo, jak ty jego! I zawsze możesz liczyć na jego uczucie, lojalność. Prawdziwej miłości nie można kupić za pieniądze. Za pieniądze można kupić piękne ciało, czyjąś obecność. Miłość to nie tylko ciało, to również dusza i serce, które nie są na szczęście na sprzedaż. Kogoś można łatwo oszukać, okłamać, ale nie samego siebie! I tu wiele się nie zmieniło od tysięcy lat i nie ma się na zmiany. Nikt jeszcze nie wymyślił takiego tomografu komputerowego, w którym można by zbadać kobietę, milimetr po milimetrze, jej duszę, zmysły i pragnienia. Gdyby mężczyzna mógł wiedzieć, czego chcą kobiety tak naprawdę i o czym myślą, prawdopodobnie wszystkie leżałyby u jego stóp. Niestety jest jednak najczęściej odwrotnie. Cóż, tego tomografu jeszcze
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Emil Grabicz
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…