Wróć do katalogu

Miłość czasem się myli |3|

Historia Emilii i Tomka, którzy zdradzeni są przez najbliższa im osoby.

ola_pik, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Rozdział 3 ,,Życie to także przedstawienie - Emilia”

Jeszcze kilka minut do rozpoczęcia przedstawienia – bardzo się denerwuje – jestem ciekawa czy przyjedzie Marcin, mam nadzieję , że zrozumiał, że nie chcę go więcej widzieć. Wołają mnie, że czas już wychodzić na scenę. Gram – nie patrząc na ludzi na widowni. Słyszę dzwonek obwieszczający przerwę – wiem, że to czas na przebranie sukienki, ale bardzo chciałabym wiedzieć, czy Tomek przyjechał. Słyszę pukanie do mojej garderoby. Otwieram i widzę Tomka. On wchodzi, ja zamykam drzwi. On zaczyna mnie całować – bardzo mi się to podoba. Tomek całuję zupełnie inaczej niż Marcin, on jest taki czuły, a zarazem delikatny. Chciałabym, aby ta chwila trwała wieczność, niestety naszą sielankę przerywa nam dzwonek. Wybiega z sali jak najszybciej, a ja ponownie wychodzę na scenę. Koniec – umieram. Wiwaty publiczności, bardzo mnie cieszą. Patrząc na widownię spostrzegam Tomka, kilka rzędów dali siedzi Iza. Po spektaklu biegnę się szybko przebrać – w garderobie czeka na mnie moja siostra, nie mam ochoty z nią rozmawiać, ale ona nie daje za wygraną. Udaje, że nic się nie stało, ja udaję, że jej nie widzę – przebieram się, zabieram swoje rzeczy i wychodzę. Przed wejściem czeka na mnie Tomek wręcza mi bukiet róż i mówi, że zagrałam cudownie wskazuje mi samochód, więc wsiadam. Zza okna widzę, jak ze teatru wychodzi moja siostra i idzie w kierunku jakiegoś mężczyzny, gdy oboje się odwracają rozpoznaję w nim Marcina. Myślę sobie, jacy oni podli – potrafią tak udawać. Mój szwagier mówi, że musi mnie zawieść do pewnego miejsca, bo to ważne, abym poznała w końcu prawdę. Zgadzam się. Zawozi mnie do domu mojego narzeczonego i każe mi wysiadać, równocześnie obiecując, że poczeka. Wychodzę, otwieram drzwi i czekam, bo widzę, że Marcina jeszcze nie ma.…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych