Polowanie
Nie zawsze na polowaniu jest tak, jak mysliwi sobie zaplanują....
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Nad horyzontem pojawiły się pierwsze słoneczne promienie. Powstający, nowy dzień budził mieszkańców uśpionego nocą lasu. Zbite zielone korony drzew przepuszczały te pierwsze nieśmiałe promienie prosto na oszroniona ściółkę leśną. Stado wilków nocujące na tej ziemi szybko otrzeźwiło się po nocnym letargu.
Patrząc z boku można było zobaczyć jak wygląda poranna toaleta w wykonaniu dzikich zwierząt. Podejrzewam że niejeden przedstawiciel gatunku homo sapiens mógłby się od nich wiele nauczyć. Po doprowadzaniu do stanu odpowiedniego swoich futer, zwierzęta zaczęły codzienna poranna „gimnastykę”. Sądzę, że tak właśnie można było nazwać cykl codziennych zapasów mający na celu zachowaniu członków stada w odpowiedniej kondycji. Wszystkie te ćwiczenia odbywały się pod czujnym okiem szarego, zdecydowanie przewyższającego wzrostem, budową i chyba nawet inteligencją samca wyraźnie sprawującego opiekę nad całym stadem. Widać było, że ten przewodnik miał zdecydowany posłuch w całej sforze. Jego jednego nikt nawet nie atakował, a wręcz po sukcesie jednego z osobników w pozorowanej walce, zwycięzca od razu obracał się w stronę tego stojącego z boku wyraźnie oczekując pochwały swego postępowania. Był to dziwny układ, który trudno było obserwatorowi z boku pojąć.
W pewnym momencie przewodnik podniósł łeb i krótkim warknięciem nakazał ciszę reszcie stada. To było wręcz niesamowite, ale od razu milczenie zapanowało nad rozbrykanymi do tej pory zwierzętami. Reszta sfory licząca jeszcze kilka samców zastygła bez ruchu w takiej pozie, w jakiej zastał ich cichy rozkaz przywódcy. Ten natomiast z podniesionym łbem, wciągając w nozdrza zapach lasu wyraźnie wyczuwał jakowe niebezpieczeństwo. Wreszcie wszyscy to usłyszeli. Głuchy dźwięk rogów myśliwskich brutalnie zgwałcił cisze lasu. Już wszystko było jasne. Spłoszone stado z nadzieją i obawą zwróciło się w stronę przewodnika. Ten tylko cichym warknięciem nakazał kierunek i całe stado w mgnieniu oka podążyło za swoim opiekunem.
Kilka kilometrów dalej rozpoczynała się obława. Grupa myśliwych na koniach , skuszona historiami o stadzie wilków od lat rządzących w tej okolicy postanowiła zakończyć to nieformalne władanie. W tym celu, po nocnej popijawie siedmiu myśliwych mimo wyraźnych ostrzeżeń mieszkańców tej okolicy postanowiło udać się na polowanie. Tym bardziej że faktycznie wokół tego stada usłyszeli wiele niesamowitych historii. O tym, że te wilki niemal ludzką mają inteligencję, że niejeden śmiałek, który zechciał się z nimi zmierzyć użyźnił swoimi kośćmi glebę na której rośnie las. Że stado składające się z ośmiu basiorów władało całym lasem przepuszczając tylko tych, którzy na ich rządy kornie się zgadzali.
Mieszkańcy znosili w ramach nieformalnego haraczu co miesiąc do lasu kozy, krowy czy nawet konie a w zamian wilki nie atakowały…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil hanibal
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…