Rzeczy najważniejsze
Fragment powieści "Zakręty życia".
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Ósmego marca, w poniedziałek, rozpoczęła się ostatnia, piąta sesja. Trzy dni wcześniej odbyła się polska premiera Pasji, jednego z najlepszych filmów, jakie stworzył świat. Postanowili się wybrać na ten film całą grupą. Zebrali w poniedziałek pieniądze i jedna osoba pojechała do Pałacu Kultury, gdzie był wyświetlany i kupiła na wtorek bilety. I we wtorek wieczorem po zajęciach pojechali na ostatni seans filmowy. Film we wstrząsający sposób opowiada o ostatnich dwunastu godzinach życia Pana Jezusa. Scenariusz filmu napisano na podstawie Biblii oraz wizji Stygmatyczki, błogosławionej Anny, Katarzyny Emmerich. Opowieść filmowa jest tak realistyczna, że oglądający ma wrażenie, że znajduje się w centrum wydarzeń i że jest świadkiem tamtej potwornej zbrodni. Na długo przed premierą część środowisk żydowskich oskarżyła Pasję o antysemityzm. Z powodu agresywnych oskarżeń, film wzbudził na całym świecie tak ogromne emocje, że prawie każdy chciał go obejrzeć. Pasja zaczęła bić rekordy kasowe. I słusznie, bo to zrodzone z wiary reżysera, Mela Gibsona, genialne arcydzieło sztuki filmowej nie nawołuje do antysemityzmu, ale opowiada o wierze, nadziei, miłości i przebaczeniu. A więc o tym, czego bardzo brakuje w obecnych, burzliwych czasach na przełomie tysiącleci. Film był fenomenalny pod każdym względem. Piękne, pełne kolorowej ekspresji kadry filmu inspirowane były prześlicznymi obrazami Caravaggia i El Greco. Kubie szczególnie zapadły w pamięć trzy fragmenty. Pierwszy, to upadek skatowanego Jezusa pod krzyżem, na który patrzy Jego udręczona Matka. A zaraz po nim następuje retrospektywne cofnięcie w czasie, ukazujące Marię biegnącą na pomoc małemu Jezusowi, który właśnie się przewrócił. Kontrastowe zderzenie dwóch rzeczywistości. Łzy Kubie wtedy nabiegły do oczu i zaczął szybko mrugać, żeby ich nie dostrzegła siedząca obok Dobra Wróżka. Po raz drugi oczy mu zaszły łzami, kiedy Pana Jezusa przybijali do krzyża. Scena była tak naturalistyczna i brutalna, że przymknął oczy, żeby nie patrzeć, kiedy Mu oprawcy wbijali młotkiem gwoździe w rozkrzyżowane ręce. Trzeci, szczególnie przejmujący fragment filmu, to niesamowity widok Golgoty widzianej z wysokości Krzyża. Jakbyśmy spoglądali na Golgotę oczami wiszącego na krzyżu Chrystusa. Ten emanujący świętością, boski fragment filmu został nakręcony na podstawie wizji Katarzyny Emmerich. Końcowe sceny filmu, to pełne potęgi i chwały Zmartwychwstanie Chrystusa, Zwycięzcy śmierci, piekła i szatana. Wracał Kuba po filmie do ośrodka taksówką i z wdzięcznością myślał o księdzu, który mu odstąpił swój bilet, dzięki czemu mógł oglądnąć Pasję. Tak się jakoś wcześniej porobiło, że coś Kubę omamiło, trochę zaniedbał, i w rezultacie kiedy wszyscy się zbierali przed ośrodkiem, żeby pójść do kina, on został bez biletu. - No nic, trudno – powiedział do stojącego obok księdza. – Skoro tak się złożyło, to pójdę kiedy indziej. I wtedy ksiądz odstąpił mu swój bilet. - Weź mój bilet – powiedział – bo tak się złożyło, że nie mogę iść. Idź za mnie, bo szkoda biletu – dodał, bo Kuba miał obiekcje, ale w końcu wziął bilet i podziękował. I właśnie teraz wracał do ośrodka taksówką po oglądnięciu filmu i z wdzięcznością myślał o księdzu. - Ciekawe, dlaczego dał mi swój bilet? – myślał. – Wprawdzie sprezentowałem mu wcześniej swoją książkę, ale on potem też mi dał swoją. Ciekawe, dlaczego... - Chciał, żebyś oglądnął ten film, bo kiedy indziej mogłoby ci braknąć czasu – szept cichy, delikatny, ledwie słyszalny, jak szmer strumienia. – Najpierw, Kuba, rzeczy najważniejsze. - To Ty? Poetycka Bajka? - No, pewnie. Znasz opowieść o czarodziejskim kufrze? - O tym latającym? - Nie, o innym. - A Ty znasz? - Kuba, mnie się pytasz, czy znam bajki? - No tak, sorry, opowiesz? - No, pewnie – zaszeleściło i popłynęła bajka szeptem cichym, delikatnym, ledwie słyszalnym, jak szmer strumienia. Dawno temu, kiedy na niebie nie było jeszcze księżyca, w dalekiej, północnej krainie zapadła długa noc. Tak ciemna, że ludzie zapomnieli jak wyglądają i trzej synowie króla wyruszyli na południe szukać światła. Za siódmym morzem napotkali w królestwie albatrosów ognistą wieżę i poprosili króla o trochę ognia. - Wejdźcie do wieży i weźcie co chcecie – powiedział. – Przy wejściu stoją trzy kufry i każdy może napełnić jeden. Kufry nic nie ważą, ale to,
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Voyager
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…