Studnia cz.8
Prawda, czy fikcja?
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Jezioro zmarszczkami fal przystrajało swe lico. Pigment kolorów zmienił się, a przed oczami chłopców powstał olbrzymi ekran. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki ucichły pogawędki zwierząt i ptaków. Dziwny respekt podszyty strachem. -To podgląd piekła - pomyślał Piąty. Ciekawe co zostanie nam pokazane? Pomruki wyrażanych głośno emocji dochodziły też od strony zafascynowach kolegów chłopca. Pergamin lustra wodnego wygładził swą pomarszczoną twarz, na której pojawiły się ruchome obrazy. Uczniowie znależli się u bram piekieł, podglądając przez dziurę wodną jego tajemnice. Wzgórza w nie odkrytych przez ludzkie doznania wzrokowe kolorach nęciły. Dalej - łąki, jeziora, lasy i rzeki. Beztroski, błogi spokój. Daleko ośnieżone szczyty gór; tajemniczych gór. Co za dziwny wymiar czasowy? Co jest za tą poczekalnią? Mnóstwo cieni snujących się bez celu, przenika wszędzie, przenikają się wzajemnie. To pośmiertna kwarantanna ziemskich, cielesnych igraszek ludzi. Co kryją wnętrza dalekich gór? Chłopcy mieli poznać niektóre tajemnice. Ogromne hale, po których snują się w dziwnych skafandrach i chełmach stwory-mutanty stworzone na wzór człowieka.One chłoną energię przeniesioną z ciała zmarłego. Selekcja pozaziemskiego życia na podstawie ziemskich czynów, znanym kodem tylko władcy nieba i władcy ciemności. Na wodnym ekranie pokazywane były coraz to inne obrazy z wnętrz tych bezkresnych gór. Następny komples rozległych hal to ogień, dym i niezwykle wysoka temperatura, a półnaga załoga gorączkowo krzątała się przy paszczach olbrzymich, nieznanych maszyn wrzucających do wielkich pieców jakieś ciekłe "pożywienie". Inny rodzaj maszyn kruszył zaś skały, wrzucając je w ogień. Wąskim korytem z pieców olbrzymów płynęła czerwona ognista lawa, gdzieś w głąb przepastnych, bezkresnych gór. Wszędzie dziwne mutanty napędzane pośmiertną ludzką energią. Wszystkiego pilnowały olbrzymy uzbrojone w skafandry, dzierżąc w długich rękach wieloczynnościowe roboty, które niewidocznymi oczami śledziły pierwszy cykl czegoś niezrozumiale wielkiego. ................................................... Szybko minęło pięć lat nauki. Doskonale wyposażeni w wiedzę młodzi ludzie byli gotowi do wykonania wyznaczonych zadań. Na zakończenie tylko rozmowa indywidualna z władcą podziemi tych wielkich gór, w której każdy z uczniów dostał okryte wielką tajemnicą zadanie . Każdy miał znaleźć się w innym wymiarze czasu i na innym kontynencie kuli ziemskiej, ale czy tylko kuli ziemskiej? Tego uczniowie już nie mogli wiedzieć. Jeszcze pożegnanie z kolegami, skąpane zdawkowymi słowami. Mieli już nigdy się nie spotkać w swoim gronie - ale czy tak będzie? ....................................................
Wielka rzeka swoim leniwym nurtem niosła malutką łódź, na której dnie twardym snem spał młody, ubrany w nędzny, żebraczy przyodziewek człowiek, mrucząc przez sen pod nosem. Połamane końcówki wioseł leżały na dnie łódki, nieprzydatne dla dziwnego żeglarza. Słońce chyliło się już ku zachodowi kładąc długie cienie na spokojne wody rzeki. Wysokie, wysmukłe świerki i sosny zdobiły prawy brzeg rzeki, pięły się wysoko, aby zażywać kąpieli słonecznej niezbędnej do przetrwania. W dolnej partii drzew olbrzymów gnieździły się niskopienne "dzieci lasu", krzewy i wątłe trawy. Lewy brzeg rzeki giganta był odgrodzony od wody wysokimi kamiennymi skałami, które skutecznie kryły ląd przed ewentualnym wzrokiem ciekawskich żeglarzy. Z biegiem czasu las zaczął powoli się przerzedzać. Łagodny brzeg był wymarzonym miejscem do zacumowania malutkiej łódki, ale podróżny wciąż spał. Dopiero odgłosy dochodzące z lądu obudziły śpiocha. Otworzył oczy wsłuchując się w pogawędki życia trafiające do jego uszu. Na twarzy podróznego nie drgnął żaden mięsień. Wiedział, że łódkę śledzi kilka par oczu ukrytych wśród przybrzeżnych drzew. Był niewidoczny z linii brzegowej leżąc na jej dnie. Dziwny żeglarz zaczął leniwie, ze stoickim spokojem wężowym ruchem poruszać…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil wladtur48
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…