Wróć do katalogu

Żółta koperta

Historia opowiada losy dziewczyny która już dawno skończyła normalne życie ale wciąz istniała. Przeczytajcie i zobaczcie jak żyła w swoim własnym dziecięcym świecie.

inka, opublikowano , 8 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

ŻÓŁTA KOPERTA Co w życiu jest ważne? Dla każdego świat ma inną wartość, różne znaczenie. Robimy wszystko, aby czuć się bezpieczne i pewnie. Chcemy, żeby wszyscy byli nam posłuszni, aby cały świat podporządkował się nam. A co robimy w sytuacji, kiedy tak nie jest? W naszym umyśle tkwią różne myśli i pragnienia, które chcemy zrealizować niezależnie od wieku i wykształcenia. Tak było w przypadku Dominiki. Dominika w wieku 4 lat przeżyła wypadek. Po tym zdarzeniu został jej stały uraz głowy. Jej rozwój zatrzymał się. Była dużą dziewczyną z umysłem 6-letniego dziecka. Gdy miała 17 lat jej rodzice postanowili się rozwieść. Dla Dominiki był to ciężki cios. Po losowych przeżyciach to miał być kolejny uraz w życiu dziewczyny. Wypadek zjednoczył rodziców, którzy już wtedy popadali w ciągłe konflikty. Jednak, z upływem lat rodzice coraz bardziej zapatrzeni w siebie, przestali martwic się tym co czuje ich córka. Nie widzieli jak jej niewinne oczy pytają „dlaczego”?. Zauważyli coś wówczas, gdy podczas obiadu Dominika rzuciła w ojca talerzem. To właśnie jego postrzegała jako tego gorszego. Jej dziecięcy instynkt podpowiadał jej, że to właśnie ojciec, wysoki brunet o niebieskich oczach, ojciec, który zawsze krzyczy gdy lalka stłucze szklankę, jakby nie rozumiał, że ona chce być samodzielna tylko jest zbyt mała by sama sobie poradzić, ojciec, który zawsze odpychał matkę, która chciała ją przytulić, wreszcie ten, który znudził się rodziną i postanowił poszukać nowej, była pewna, że to właśnie on jest winny. Nieraz bawiła się w sąd, skazywała wtedy ojca na śmierć, zabijała go i wrzucała do piekła. Był dla niej szatanem, diabłem, złem, o którym tyle mówił ksiądz na katechezie. W wyobraźni Dominiki ojciec zabijał matkę, przez wiele lat dręczył ją, dokonywał zbrodni. Matka po śmierci szła o nieba. Wtedy jej twarz rozpromieniała się, biła od niej radość i ciepło, otaczał ją niezwykle wyraźny, żółty promień i to właśnie ten kolor utkwił w pamięci dziewczyny na zawsze. Ale tak działo się tylko w wyobraźni Dominiki. Tak naprawdę nie chciała stracić taty, bo kto przynosił by jej ciasteczka i cukierki co wieczór a w weekend zabierał na spacery i do kina. A ojciec nie mógł poradzić sobie z tak trudną sytuacją. Jego słaba psychika była w gorszym stanie niż u córki. Nie umiał kochać Dominiki. Wraz z wypadkiem skończyła się wizja idealnej przyszłości. Pragnął aby Dominika tak jak on została sportowcem. Chciał ją zapisać na treningi, a tymczasem jego wymarzony, nieskazitelny świat runął, a on czuł jakby poległ razem z nim. Atmosfera w domu była nie do zniesienia. Rodzice ciągle kłócili się i coraz częściej tego powodem była Dominika. Jej przypomniało to starcie z filmów, które tak lubiły oglądać razem z mamusią w niedzielne popołudnie. Rodzice nie szczędzili także jej samej, wplątywana w sprzeczki rodziców wpadała w histerie. To właśnie podczas jednej z takich awantur wydarzyła się tragedia. Dominika zaczęła krzyczeć i kopać, z przerażeniem w oczach rzucał w ojca wszystkim co miała w zasięgu ręki. Rzucając nożem trafiła ojca w brzuch. Cieszyła się, gdy ten upadł na ziemię. Chciała go wrzucić do piekła, jednak tym razem to była rzeczywistość. Ojciec po kilku dniach walki ze śmiercią, przegrał. Matka po tym drastycznym wydarzeniu nie mogła dojść do siebie. Popadła w jakąś ciężką chorobę, a później w depresję i po kilku miesiącach również pożegnała się z życiem, które jak uważała nie było dla niej sprawiedliwe. Dominika wiedziała, że mamusia dostała żółte skrzydła i pofrunęła do nieba. Jednak nie zdawała obie sprawy, że stało się to z jej przyczyny, a nie ojca, którego o to posądzała. Dominika została

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych