sens
oskar86nadeszła chwila jej kroki prześladowały mnie nocami nie widząc jeszcze wiedziałem znałem zapach jej przenikliwy tnąc minuty krojąc strój swój wyśmienity przeżuwany zapadnięty gdzieś jak skóra ciałem zasuszona powiedział do mnie wiecznoscią nie szczęście lecz potępienie a kolejna kostka lodu w przepełnionym już kieliszku zapłacze gorzką kroplą nie mogąc raz jeszcze…