Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przygoda · 5 min czytania

#1: Góra

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Był wieczór. Słońce już zaszło, a na niebie z każdą minutą przybywało gwiazd. Cała okolica zatapiała się powoli w ciepłej, letniej nocy. Żaby z pobliskiego stawu właśnie rozpoczynały swój codzienny koncert, którego wśród oświetlanej księżycem ciszy słuchały wszystkie okoliczne zwierzęta. To wszystko było jak spokojny oddech, który człowiek bierze po ciężkiej pracy. Idealne pożegnanie dnia, który nie będąc wyjątkowym, mimo wszystko zasłużył sobie na taką odprawę. Dla niektórych jednak to rozstanie było dużo ważniejsze.

Dawid stał na werandzie swojego domu i obserwował, jak za linią spotkania łąki i nieba znikają ostatnie promienie słońca. Rozejrzał się. Kątem oka, na północy, dostrzegł, jakby zagubione blaski oświetlające kamień na szczycie Góry, błyszczący na kształt samotnej iskry. Przypomniał sobie, że dawniej odwiedzał ten szczyt, często szukając czegoś, lub przed czymś uciekając. Za każdym razem liczył się z możliwością zawodu, lecz ten nigdy nie nastąpił. Góra zawsze go wysłuchiwała, ponieważ to było coś więcej, niż zwykłe wzniesienie.

X X X

Całe życie Dawida było spokojne. Urodził się na wsi, w wielopokoleniowej rodzinie. Od tego czasu nie działo się nic wielkiego. Przez cały czas, odkąd przyszedł na świat, zmieniali się tylko ludzie w jego otoczeniu. Dokładniej mówiąc – powoli zostawał sam. Jego dziadek zmarł, gdy Dawid odbierał dyplom ukończenia szkoły podstawowej, babcia – w wakacje przed pierwszą klasą liceum. Te wydarzenia nie były jednak w stanie wyprowadzić go z równowagi. Dawid zawsze uważał, że czeka go coś niesamowitego – przygoda, która odwiedzi go w najbardziej niespodziewanym momencie. On tylko czekał, aż się pojawi, żyjąc jak automat, ucząc się i pracując, unikając ludzi. Jedynym elementem wszechświata, który znaczył cokolwiek w jego życiu, była Góra. Potrafił przesiadywać na niej godzinami, czekając na jakieś objawienie. Bardzo łatwo było mu tam myśleć, rozwiązywać zagadki, zastanawiać się nad problemami. Za sukces uważał zawsze zakończone ważnym i mądrym wnioskiem rozważania. Za każdym razem miał jednak nadzieję na coś więcej. Czekał, aż jego życie doświadczy jeszcze czegoś. Czuł się jak tort, który czeka na uwieńczenie wisienką…

To jednak nie…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
#1: Góra — czytnik · opowiadania