Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 5 min czytania

A miało być tak pięknie...

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Od dziś miało się wszystko zmienić..., wszystko miało być inne... Piękniejesze... ? Tak, chyba właśnie tak miało być...-piękniej. Bo mi chodziło tylko, aby było lepiej. Miałam dość ciągłych kłótni, głupich zazdrości, niewyjaśnionych sytuacji. Obiecał, że się zmieni, że już nie będzie zachowywał się jak gówniarz..., że zrobi to dla mnie... Uwierzyłam mu. Bo ufałam, a przede wszystkim kochałam... jak nikogo innego. pierwsza miłość... Taka z tych młodych lat... Pierwszy raz ze sobą byliśmy kiedy to ja byłam w podstawówce... on dwa lata starszy... Spodobał mi się, od momentu kiedy zapoznała mnie z nim koleżanka... pół roku później, chodziliśmy już za ręcę... "Love story" tak to właśnie można nazwać. Na początku byliśmy ze sobą pół roku... rozstaliśmy się... heh dziwnie tak wszystko wyszło... Była przerwa... może z rok. Tak to był rok. Pamiętam, jak pisałam do niego list..., że kocham... jeszcze niedawno uważałam to za głupie... bardzo..., ale teraz wiem, że jeżeli się kogoś kocha... należy o niego walczyć. Czy walczyłam? Nie. Chyba czekałam na jego ruch. Chociaż na małe "cześć". Po ostatniej naszej rozmowie nie odzywaliśmy się do siebie 1,5 roku. Heh... śmieszne... . Niestety bywa. Nasza rozmowa była dziwna. Mówił, że kocha..., że ja, że żadna inna, że jestem tą jedyną, że nie wyobraża sobie życia beze mnie... . Powiedziałam "nie" dlaczego ? Heh... dlatego, że uważałam, że jeżeli byliśmy ze sobą tyle czasu...i się rozstawaliśmy i schodziliśmy, to widocznie nie jesteśmy sobie przeznaczeni. Powiedziałam, że kocham..., ale że nie chcę... . Czy popełniłam błąd... ? Z pewnością... . Musiałam się komuś wyżalić... Padło na kolegę. Powiedziałam wszystko. To co mnie dręczyło, nie dawało spokoju. Kiedy wróciłam, On stał z moją przyjaciółką w objęciach... heh... byli już razem. Minęło zaledwie 1,5 godziny. Tak kochał? Heh... niby. Fakt, długo ze sobą nie byli. Jednak mówił co innego, robił co innego. Było mi dziwnie. Jakoś dałam radę. Ostatnio, kiedy wracałam do domu od przyjaciółki szedł. Szczerze mówiąc dławiło już mnie to, że nie odzywamy się do siebie już taki kawał czasu... Odezwałam się. -Cześć...- Był zdziwiony, było widać. Pewnie myślał, że…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
A miało być tak pięknie... — czytnik · opowiadania