aktualnosci · 5 min czytania
A Polska to wy.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Politycy - złodzieje i zdrajcy. Księża - żyjący ponad stan pedofile. Biurokraci – leniwe nieroby. Lekarze - chciwi partacze. Nauczyciele – niedouczone niedojdy. Przedsiębiorcy – krwiopijczy wyzyskiwacze. Finansiści – żydowskie szumowiny. Sportowcy – beznadziejni nieudacznicy. Studenci – zidiociałe wykształciuchy. Reporterzy – bezczelni kłamcy. Policjanci – CHWDP! Można tak długo. Nie dziwi was, że dotyka to ogromnych mas społeczeństwa? Tak naprawdę każdy załapał się na jakiś paragraf. Znamienne, że przeciętny Polak tak właśnie widzi przeciętnego Polaka. Powiecie: wcale nie przeciętnego! Ale na powyższej liście jest miejsce i dla górników i dla rolników. Jest miejsce dla gimnazjalistów i emerytów. Jest dla wierzących i niewierzących. Jest tylko jedna osoba, która nie ma tam nigdy wstępu: JA. Problem w tym, że dla każdego „ja” to, kto inny. Lista wrogów narodu zawiera, więc i wszystkich i nikogo zarazem. Idąc dalej Społeczeństwo Polaków to mniej więcej tyle, co Polska. I dla nas też owa Polska jest źródłem docinek. Nawet najwięksi patrioci, których i na tym portalu nie mało, raz po raz pod Jej adresem wysyłają niewybredne epitety. „Sto lat za murzynami” – to nasz ulubiony frazes. Każdy najmniejszy błąd czy nieprawidłowość jest wytykana i wyszydzana. Czy w ten sposób można być patriotą? Inne narody starają się podejść do tego inaczej. Niemcy uważają się za „rasę panów”, Amerykanie czczą „american dream”. My tak nie potrafimy. Wzdychamy za Zachodem poszukując tam innego lepszego świata, nie przejmując czy ten świat rzeczywiście jest lepszy. Przysłowie, iż „cudze chwalicie swego nie znacie” dowodzi, że nie odkrywam tu Ameryki. Dajmy na przykład taką Francję. Francuskie społeczeństwo jest podzielone. Muzułmanie, mimo że są mniejszością, choćby i liczną, walczą o nadmierne przywileje dla ich religii. Chcielibyście żyć w kraju gdzie na każdym kroku trzeba uczestniczyć w przepychankach religijnych? Większość Polaków to zdeklarowani katolicy, którym przeszkadzają niegroźne zakusy Palikota. Zdzierżylibyście Muzułmanów? Albo takie Niemcy. Gdy wybierałem owoce na targu czujnie