Zbrodnia · 4 min czytania
Agent
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
PROLOG Spał.Oddychał powoli i spokojnie.Nagle zadzwonił telefon...Wstał z kanapy i podszedł do aparatu - Halo? - Dzień dobry z tej strony Merickson...proszę się natychmiast do mnie zgłosić. - Dobrze.
1.
John Sutton ubrany w garnitur wszedł do ekskluzywnego gabinetu.Przy biurku z hebanowego drewna siedział wysoki 40-letni mężczyzna o orlim nosie i błękitnych zimnych oczach.Ubrany także w garnitur z markowym niebieskim krawatem. Joshep Merrickson różnił się bardzo od Suttona.Johyn miał 27 lat, bardzo ciemne blond włosy i zielono-błękitno-piwne oczy oraz pociągły nos i duże usta.Ważył 65kg i miał 170cm wzrostu. - Proszę usiąść.- rzucił bezinteresownym tonem Merrickson. - W czym mam pomóc? - Otóż Sutton nasza agencja wywiadowcza dowiedziała się ,że pewien prezes dosyć dużej sieci banków w całych Stanach i Kanadzie ma pewne dane ,które podarowała mu rosyjska mafia.Jest jednak problem... - Tak? - Pod każdym bankiem jest zamontowany materiał wybuchowy ustawiony na specjalnym komputerze ,który eksploduje jeśli będzie tam jakaś mocna interwencja.I teraz zadanie dla Ciebie...masz odzyskać dane i najlepiej zlikwiduj tego prezesa...gdy zostanie po godzinach. - Oczywiście. - Idź do Jacksona on da Ci wyposażenie! 2.
John leciał helikopterem-przykrywką. Wygladał on jak helikopter reklamujący nową pastę do zębów jednak to właśnie z niego maił zostać on spuszczony po cichu na dach olbrzymiego budynku ,,BIG BANG MONEYS''. Spojrzał w dół...byli już blisko dachu. Sprawdził linkę i zaczął wychodzić powoli z lecącego śmigłowca. Po chwili był już na dachu.Dobrze ,że jest to dosyć pusta typowo bankowa ulica więc ludzie przyjeżdżają i szybko pobierają pieniądze z bankomatów. była to najmniej ruchliwa w nocy ulica Waszyngtonu. John odczepił linkę i zaczął powoli iść po dachu.Musiał dostać się do starego szybu wentylacyjnego który miał uszkodzona na cel misji. Doszedł do brzegu dachu od wschodu.…