Wróć do katalogu

Agent

Opowiadanie o agencie specjalnym do usuwania najgroźniejszych przestępców...a raczej to opowiadanie o jednej z jego misji.

Muflon94, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

PROLOG Spał.Oddychał powoli i spokojnie.Nagle zadzwonił telefon...Wstał z kanapy i podszedł do aparatu - Halo? - Dzień dobry z tej strony Merickson...proszę się natychmiast do mnie zgłosić. - Dobrze.

1.

John Sutton ubrany w garnitur wszedł do ekskluzywnego gabinetu.Przy biurku z hebanowego drewna siedział wysoki 40-letni mężczyzna o orlim nosie i błękitnych zimnych oczach.Ubrany także w garnitur z markowym niebieskim krawatem. Joshep Merrickson różnił się bardzo od Suttona.Johyn miał 27 lat, bardzo ciemne blond włosy i zielono-błękitno-piwne oczy oraz pociągły nos i duże usta.Ważył 65kg i miał 170cm wzrostu. - Proszę usiąść.- rzucił bezinteresownym tonem Merrickson. - W czym mam pomóc? - Otóż Sutton nasza agencja wywiadowcza dowiedziała się ,że pewien prezes dosyć dużej sieci banków w całych Stanach i Kanadzie ma pewne dane ,które podarowała mu rosyjska mafia.Jest jednak problem... - Tak? - Pod każdym bankiem jest zamontowany materiał wybuchowy ustawiony na specjalnym komputerze ,który eksploduje jeśli będzie tam jakaś mocna interwencja.I teraz zadanie dla Ciebie...masz odzyskać dane i najlepiej zlikwiduj tego prezesa...gdy zostanie po godzinach. - Oczywiście. - Idź do Jacksona on da Ci wyposażenie! 2.

John leciał helikopterem-przykrywką. Wygladał on jak helikopter reklamujący nową pastę do zębów jednak to właśnie z niego maił zostać on spuszczony po cichu na dach olbrzymiego budynku ,,BIG BANG MONEYS''. Spojrzał w dół...byli już blisko dachu. Sprawdził linkę i zaczął wychodzić powoli z lecącego śmigłowca. Po chwili był już na dachu.Dobrze ,że jest to dosyć pusta typowo bankowa ulica więc ludzie przyjeżdżają i szybko pobierają pieniądze z bankomatów. była to najmniej ruchliwa w nocy ulica Waszyngtonu. John odczepił linkę i zaczął powoli iść po dachu.Musiał dostać się do starego szybu wentylacyjnego który miał uszkodzona na cel misji. Doszedł do brzegu dachu od wschodu.…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych