Inne · 2 min czytania
arcydzieło (ironia)
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Witaj - siedzę w kawiarni w Tesco, leczę kaca po wczorajszym załamaniu nerwowym, piję kawę i zastanawiam się, dlaczego nie pracuję w normalnej pracy, gdzie nie trzeba za bardzo myśleć, gdzie wszystko jest proste, gdzie co miesiąc przychodzi wypłata, gdzie po pracy przychodzi się do domu, gotuje się sobie ryż, smaży pocięte w równe piękne paski piersi kurczaka, które, kiedy się wysmażą zalewa się sosem słodko kwaśnym, kupionym wcześniej w Tesco, wszystko to dusi się jeszcze dziesięć minut, ryż odcedza, pół torebki wystarcza zazwyczaj, wszystko zalewa się pysznym sosem, jak zwykle nie ma się ochoty na babranie z surówką, zasiada się przed telewizorem, włącza się popołudniowowieczorny cykl wiadomości i zapada w sen tuż po panoramie, czyli gdzieś koło dwudziestej drugiej trzydzieści, kiedy to normalni ludzie normalnie chodzą spać, a nie…