Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantasy · 4 min czytania

Ariel

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Słońce chyliło się ku zachodowi. Niewielka leśna polana wypełniona była ciałami kultystów i heretyków a ptaki i leśne zwierzęta zdawały się od kilku godzin nie istnieć. Walka trwała. Elfickie ostrze drżało, a ręka Ariel odmawiała posłuszeństwa, zmęczona zbyt długą walką. Krew zasychała jej na policzku, a magiczny kryształ na jej czole zdawał się tracić blask. Dyszała ciężko. Odsunęła jasne włosy lepiące jej się do czoła i ponownie zmierzyła wzrokiem swojego przeciwnika. Chwyciła oburącz miecz podbiegając do wrogiego rycerza. Kucnęła lekko i szybko wyprowadzając cięcie od dołu. Rycerz w demonicznej zbroi, połyskującej od śladów krwi, sparował. Kontratakował tnąc splugawionym mieczem. Koniec ostrza ciął powietrze o milimetry wymijając twarz odskakującej wojowniczki. Przetoczyła się do tyłu, przykucnęła przygotowując się do skoku. Na twarzy czarnego rycerza pojawił się złowrogi uśmiech, który niemal natychmiast zmienił się w grymas wściekłości. Zaszarżował zmęczoną elfkę wznosząc ręce do zabójczego ciosu. Wiedziała że nie jest w stanie sparować tak potężnego ciosu. Wyczekiwała niemal do ostatniej chwili, by zręcznie odskoczyć i pozwolić słudze chaosu uderzyć z impetem w mokrą od krwi ziemię. Siła ciosu była tak wielka, że rycerz omal się nie przewrócił. Wykorzystując to, Ariel skoczyła w stronę napastnika, lecz ten był już na to przygotowany i odbił uderzenie, po czym z furią zaczął wyprowadzać zabójcze ataki. Pierwsze dwa ataki wojowniczka odparowała. Czuła, jak ręce odmawiały posłuszeństwa…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Ariel — czytnik · opowiadania