Biografia · 4 min czytania
Art? What You know about Art?!
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
O tak! To będzie wielkie dzieło! Już to widzę oczami swej wyobraźni! Ach! Te barwy w jakże doskonałej układają się harmonii! Moja ekspresja... dla was impresja.
Tak trzeba wydobyć z siebie to, co zachwyca. Czy ważna forma? Nie! To oczywiste, że nie! Moja forma z Formą nic wspólnego nie ma. Uczeni „artyści” do mej sztuki komentarza nie napiszą. Moja forma to dowolna forma lub formy brak. To rzecz całkiem nieistotna. Nie formą sztukę się odbiera. Moją sztukę będziecie odbierać całym waszym ciałem. Nie uszami, ani nie oczami, nie tylko dotykiem, lecz wszystkim, co posiadacie. Całą osobowością, jestestwem, bowiem to one mają odbierać sztukę. Zmysły to bzdura! Skupienie się na którymś z nich to czysty absurd! To nie sztuka, która obsługuje tylko jeden zmysł, to tani substytut tego, co ja wam oferuje!
Oto pierwszy ruch mego narzędzia... Nie, nie! NIE! To nie tak miało się zacząć. Jeszcze raz.
To tu... Raz i dwa i... Zaraz coś nie tak... Nie w ten sposób sobie to wyobrażałem. Jeszcze raz.
Znów nie tak! Może... Od innego koloru trzeba mi zacząć? Jak nie tak... No to może tak...
Część 22 / 2
Cholera! Nie! Przecież to nie moja wizja! Dlaczego tylko czerwone i dlaczego tylko te same ślaczki? Gdzie się zgubiłem? Nie tak to widziałem... Czy ta wizja jest możliwa? Nie pokażę jej tymi przyborami. To, co mam to za mało, aby stała się realna. Mój geniusz przerósł materię.
Może trzeba to zrobić inaczej. Weźmy to i wyciągniemy wszystko, co się da z tego co mamy. O tak! Tu plama, tu, jeszcze tu, rach... ciach... abstrakcja! Zobaczcie! Toż to piękne!
No co tak głupio patrzycie? Nie rozumiecie sztuki? Przecież ona symbolizuje wybuch geniuszu przelany na żywo w obraz. Czyż nie widzicie, że te czerwone plamy to niemal cały ja? Artysta...
Kurwa…