Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 5 min czytania

Autobusowa para

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Dwa, nie, trzy siedzenia przede mną. Piętro autobusu. Ona całuje go w policzek. Profilem do mnie. On w usta. Lekko zakompleksiony. Przeciętna, ale za ładna jak na niego, sobie myślę. Jednak też całuje w usta. Uśmiecha się szczerze. Te jej promyczki w oczach. Skaczą po nim. Przytula się. Kładzie mu głowę na ramieniu. Obejmuje ją, ale ona tak nie chce. Chce znowu pocałunku. Znowu do mnie profilem. Trzyma go za tył głowy. Palce wbijają się we włosy. Powoli przesuwają. Pocałunek gorący. Z rodzaju tych, po których zostaje między nimi wstążka śliny. Ona się śmieje, on uśmiecha. Wstążka śliny nie chce się zerwać. Widać ją wyraźnie, bo światło się od niej odbija. Wtedy ona rzuca się na niego. Obejmuje całym ciałem. Jest lekko speszony. Nie spodziewał się. Zerka po pasażerach. Okulary przekrzywiają. Włosy lekko za tłuste. Kilka kilo za dużo. Za ładna jak na niego, za ładna. Odsuwa się. Patrzy mu w oczy. Coś mówi. A potem naciska przycisk. Jej przystanek. Przepuszcza ją, wstaje. Jeszcze pocałunek na pożegnanie. I znika na schodkach. Macha przez okno, ale jej nie widzę, bo ginie w tłumie w tych ciemnościach na zewnątrz. Sytuacja zastyga. Kilka osób wchodzi na górę. Szyby równomiernie zaparowane. On zapatrzony w coś pod nogami. Odrywa się dopiero, kiedy ktoś go przeprasza. Przeprasza, bo chce usiąść na wolnym miejscu. Przeprasza uśmiechnięta i radosna. Uśmiecha się do niej niepewnie i przepuszcza. Jej plecak ociera mu się o nos. Strąca okulary. Autobus rusza. Ona gwałtownie siada i dopiero wtedy zauważa. Wypuszczam z ulgą powietrze, kiedy okazuje się, że okularom nic się nie stało. Ona również. Podnosi je i czyści. Podaje. Śmieje się. On tak nie potrafi. Jego to peszy. Kobiety widzą, kiedy peszy, więc ona odwraca się do okna. Kończy rozmowę i się odwraca. On znowu patrzy w podłogę, ale widzę, dokładnie widzę, o czym myśli. Zajmuje mu to sporo czasu. Jakieś trzy przystanki. Ale już przy czwartym odwraca się i pyta. Ona odpowiada Zaczyna się zwykła rozmowa. Jak wiele innych jednocześnie na górnym piętrze autobusu. Ona gestykuluje. On przytakuje. Ona

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Autobusowa para — czytnik · opowiadania