Psychologia · 5 min czytania
Autoportret
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wszystko było tak, jak być miało. Zdawało się, że nawet każdy atom w powietrzu ma swoje miejsce . Ciężka, toporna komoda, już nie pamiętam, z jakiego drewna stoi usiana świecami. Wyższe, niższe, okrągłe i smukłe - wszystkie zapalone oblepiają blaskiem moje ciało. Miękki dywan - a ja czuję się jak księżniczka. Sznur pereł na szyi, koralowe usta i włosy ciut zakręcone spadające na ramie o kolorze słoniowej kości. Posiadam najsilniejszą, największą władzę wśród tych wszystkich, które zapomniały o unikalności. Lubię białe wino . I właśnie takie stanie tu, koło łóżka. Lubię ciepło i dlatego będę je chłonęła i dawała, zawsze ciut więcej biorąc, niż oddając - to mnie morduje , wiem to. Dzisiejszy wieczór zaprowadzić nas może jedynie do Piekła Bramy albo do Nieba Schodów. To pewność siebie samej nie daje mi możliwości głębszego oddechu, to zaszczepione w myślach czczenie własnej siły i potęgi sprawia, że nawet, kiedy zapomnisz o mnie, nie sposób nie wspomnieć, że miało się tą dziewczynę na własność. Zawsze jestem tą, która jest najpierw - może to kwestia mojego gustu? Może to tylko dlatego, że wiem, czego i kiedy chcę. A może to tylko zniewalająca osobowość? Bo czy nie przez moje do świata podejście z taką cierpliwością znosiłeś wszystkie moje humorki? Spokojnie czekam, aż świat cię zniszczy. I dopiero kiedy padniesz na kolana podam ci dłoń będąc tą, która mimo wszystko, co złe pomaga i oblewa ciepłem z serca. Egoistka jakich mało ale współgrająca ze światem. Tak naprawdę ważna jestem tylko ja i ważny jesteś tylko Ty. Biedna, pokrzywdzona dziewczynka o niesamowitych, nadludzkich, sarnich oczach i Pan Władca, który przekonany jest o tym, że włada ciałem, duszą i myślami. Bądź głową, ja będę Twoimi oczami. Ubarwię to, na co chcę, żebyś patrzył i pominę to, co niewygodne dla mnie. Zraniona krzyczę ponad piedestał , to przez mój płacz umierają anioły. Najmniejsze masz prawo, by mnie uspokoić, ale największą ku temu sposobność. Czekam na Twoje ramiona , a póki nie przyjdziesz - anioły będą konały. Przemilczę , kiedy uznam, że to lepsze rozwiązanie. Obrażę się śmiertelnie, kiedy nikt tego nie będzie się spodziewał. Sama jedna stanę przed wszystkim złym, które mnie kaleczy i w pojedynkę będę bronić swojej ostoi. Nie dajcie bogowie, żeby…