Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przyjaźń · 4 min czytania

Bardzo dobrze stary druhu

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

1.

Następnym razem to ja przebijam ścianę – Robert powtarzał tę myśl, rytmicznie klaszcząc, tupiąc i krzycząc – wek sła wek sła wek! – Na chwilę przed kulminacją porannego zebrania jego zazdrość wymieniła spojrzenie z chłodem kierownika. Zimnym ciałem komunikującym, że to już cztery miesiące bez wyróżnienia. Stał pośród trzydziestu głośniejszych i młodszych sprzedawców aktywnych, wciśniętych do niewielkiego mieszkania.

- Kto jest najlepszym sprzedawcą?

- Sławeeeeek!

Przerabiali ten rytuał codziennie, niczym reguły sprzedaży aktywnej: poddany to stan umysłu; nauczaj klienta jego potrzeb; jesteś pozytywnym drapieżnikiem. Uformowali ścianę wystawionych piątek. Zwycięzca przebił je w biegu, po czym stanął zwrócony plecami do grupy. Nastąpił ostatni etap, tak zwane „hartowanie sukcesu”. Kolejno wymierzali mu klapsa paskiem i oznajmiali – bardzo dobrze stary druhu – po czym wychodzili na miasto. Robert przeczekał na klatce schodowej, aż do wyjścia Adama.

- Nie wiem czy wytrzymam, dla mnie to dziwne – zwierzył się Adam.

- Musisz być silniejszy.

- O właśnie przeraża mnie ten kult siły.

- Niepotrzebnie, jesteś pozytywnym drapieżnikiem. Pozytywnym.

- Nie kusi cię, aby odpuścić? Celowo przegrać?

- Z pewnością nie dziś. Mam pewność, że ściana staje się moim być albo nie być.

- Rany, to kwestia zwykłego przypadku. Nie wierzę w talent Sławka. Zwyczajnie wylosował dogodne zadanie w łatwej dzielnicy.

- Przypadek nie istnieje.

- A losowanie zadań?

- Zależy od tego, jak bardzo ci zależy.

- Nie starałem się zupełnie i dziś dostałem abonamenty klubowe!

- Ja mam wymiany drzwi. Mogło być lepiej ...

- Tak. W przypadku abonamentów nawet zastanawiam się nad wykupieniem. Ale z drzwiami…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Bardzo dobrze stary druhu — czytnik · opowiadania