Inne · 4 min czytania
Baśń XXI wieku
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Stojąc w oknie z kubkiem gorącej kawy wpatrujesz się w samochody pędzące ulicami miasta. Lubisz patrzeć jak ciężkie krople powoli uderzają w szyby i spływają, tworząc zacieki, które w promieniach słońca mienią się wieloma barwami. Przypominasz sobie, jak w dzieciństwie uważałaś to z fantastyczną zabawę w czasie jesiennych opadów deszczu. Siedziałaś wtedy z kubkiem gorącej czekolady i zastanawiałaś się, która kropla spłynie szybciej i rozpuści się na parapecie, który delikatnie opadał na dół. Zwykle biegłaś wtedy po książkę w skórzanej oprawie, gdzie znajdowały się najpiękniejsze baśnie i delikatne szkice wykonane przez nieznanego autora. Wdychałaś zapach starości i delikatnie przerzucałaś kartki, obawiając się, że przy gwałtowniejszym ruchu karta obróci się w pył, a magia uleci z zaczarowanych stron. Nie umiałaś czytać, lecz dla Ciebie obrazki były wymowniejsze niż treść. Przyglądałaś się królewnie w kremowej sukni, która tęsknym wzrokiem wpatrywała się w horyzont. Pod palcami mogłaś wyczuć jak jej suknia drży na wietrze, a włosy opadają na twarz. Słyszałaś pełen lamentu śpiew ptaków, które opowiadały historię nieszczęśliwej dziewczyny. Mogłaś przysiąść, że widzisz łzy w jej oczach, gdy horyzont pozostał tak samo samotny jak dziewczyna wpatrująca się w niego błagalnym wzrokiem. Obserwując następne rysunki czułaś smutek ich bohaterów. Delikatna królewna spacerowała po opuszczonym ogrodzie. Nie słyszałaś śpiewu ptaków, horyzont przypominał czarną otchłań, która z każdą łzą powiększała się i wchłaniała kolejne barwy krajobrazu. Czułaś nieszczęście, które dotknęło bohaterkę i chciałaś ją uwolnić od bólu. Więc odwróciłaś kartkę. Na tle ciemnej otchłani pojawił się biały rumak. Przykładając…