psychologia · 4 min czytania
Będę tutaj
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 3
„If you want me to stay, I’ll never leave
If you want me to stay, I’ll always be”
Będę tutaj
Mam tyle dylematów, że nie wiem, co ze sobą zrobić. Nie potrafię cieszyć się życiem, bo za bardzo przejmuję się pewnymi rzeczami, dlatego zamiast skupić się na chwili obecnej zatracam się między WCZORAJ a DZIŚ. Moje życie składa się w 10% z tego, co mi się przydarza i w 90 % z bezsensownej analizy i rozkładu na czynniki pierwsze tego, co się stało. Dlatego wszystko wydaje się być takie bez sensu. Nie potrafię odnaleźć swojego miejsca w rzeczywistości.
To nie są łzy. To tylko deszcz przemywa wiecznie zamknięte oczy. Czasami nie chce się widzieć pewnych rzeczy, bo tak jest wygodniej i bezpieczniej. Gdzieś kończy się jednak granica pomiędzy snem a rzeczywistością. Błądzę w jej poszukiwaniu.
Woda była lodowata. Zanurzyłam w niej dłonie, aby poczuć, że jeszcze jestem. Pokonuję każdy dzień nieświadomie gubiąc starannie ułożony przed laty system wartości. Usiadłam nad brzegiem jeziora i spojrzałam w odbicie na powierzchni wody. Deszcz padał coraz obficiej i spływał utorowanymi ścieżkami na moich policzkach. Nie wiem już, co to za droga, którą kroczę z dnia na dzień. Nie widzę nawet tego fragmentu do następnego zakrętu. Gubię się, a wszystkie znaki straciły na ważności.
Część 22 / 3
- Wreszcie cię znalazłam.- usłyszałam znajomy głos Magdy.
Zanim się odwróciłam przetarłam w pośpiechu oczy.
- Magda, bo wiesz, ja...
- Blastula, ja wiem.
- Tak? Naprawdę? Skąd?
- To przecież widać.
Część 33 / 3
Usiadła obok mnie. Otworzyła plecak i wyjęła z niego kartkę z bloku technicznego formatu A3. Był na niej tylko jeden napis: BĘDĘ TUTAJ !
- To najbardziej pocieszające słowa na świecie.
- Wiem.
Zza ciemnych chmur wyjrzało odważne słońce by oświetlić mi drogę do domu. Potrzebowałam się przejść. Tak bardzo chciałam iść i nie myśleć.
Za dużo, Blastula, myślisz. Nie…