Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przygoda · 6 min czytania

"Bernard" - 4: "W zamku"

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

4. „W zamku”

Powrót w glorii chwały. Tego jeszcze Bernard nigdy wcześniej nie doświadczył. Wracających zwycięsko rycerzy powitało na dziedzińcu bardzo dużo ludzi wiwatując na ich cześć. Oklaski tłumu zagłuszały jedynie radośnie brzmiące fanfary. Bernard wychodząc stąd parę dni temu nigdy by nie pomyślał, że będzie wracać na koniu zaraz za walecznym Edwardem. Jednak całe to wielkie wydarzenie odeszło wówczas jakby na dalszy plan. Najważniejsze dla niego było teraz spotkać się z tymi, których kochał najbardziej: ojcem i Kingą. Właśnie ich próbował odszukać wzrokiem, lecz niestety ludzi było zbyt wiele. Na dziedzińcu powitał ich również król, królowa i ich córka. Oczywiście w imieniu wszystkich walczących z królem przywitał się Edward. Po oficjalnym powitaniu, król zarządził od razu, że w zamku pasuje na rycerzy, tych którzy powrócili. Zamek w środku był dokładnie taki, jak opowiadał Bernardowi w młodszych latach jego ojciec. Długie korytarze o chłodnych murach oświetlały jedynie ustawione w równych odstępach co siedem kroków pochodnie. Jednak najbardziej dech w piersiach oczywiście zapierała sama sala tronowa. Tak duża, że mogła pomieścić wszystkich nowych rycerzy. Wysoko na głową w ścianach umieszczone były kolorowe witraże, przez które padały promienie słoneczne. Zabarwiały one wnętrze całej Sali, sprawiając wrażenie, że znajduje się we wnętrzu tęczy. Trony króla i królowej, które stały pod ścianą, pod największym witrażem obite były skórą, a poręcze wykończone miały szczerym złotem. Ceremonia odbyła się w ciągu około trzech godzin, później przeszli do jadalni. Ta również zaimponowała swą wielkością Bernardowi. Nie miała jednak aż tylu kolorowych witraży, co sala tronowa. Podczas posiłku Bernard cały czas myślał o Kindze. Nawet nie wiedział kiedy podszedł do niego Edward. Z zamyślenia wyrwały go właśnie jego słowa: - Król chce z tobą pomówić. Razem z Edwardem podszedł do miejsca w którym zasiadła królewska para. - Edward powiedział mi o Karolu - Zaczął mówić król - Wiemy, że to była zaplanowana akcja…. Powiem krótko: proszę Cię, zostań w zamku. Pomóż nam znaleźć, tych którzy są zamieszani w tą intrygę. Po raz pierwszy zobaczył wzrok, który tak bardzo podkreślał stanowczość wypowiedzianych słów. - Oczywiście mój królu, proszę tylko o możliwość wysłania wiadomości. - Moje służące zaprowadzą Cię po wieczerzy do twojej komnaty. Będzie tam pergamin i pióro. Jeśli wiadomość napiszesz jeszcze dziś, to już jutro przekazana będzie posłańcowi. Bernard skinął głową po czym wrócił na swoje miejsce. Po…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%