Biografia · 3 min czytania
. . .
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
. . .
Słowo. Na końcu myśl. Pragnienie. Zmęczony dniem, zasypiam. Śnię. Ludzi, ich twarze. Powody dla których wciąż niezmiennie powtarzają te same błędy. I ja sam pełen sprzecznych emocji. Niby uczestniczę w tym wszystkim, a jednak staram trzymać się z daleka od tego. Tylko obserwować. Obserwator, który wciąż stara się zrozumieć przyczynę wszechrzeczy. Nie boję się, choć czasami budzę się zlany potem. To tylko zły sen, który rozmywa się szybko. Nie jesteś zły, powtarzam sobie. Więc czego się bać? Potknięcia na kamienistej drodze, upadku z wysoka? Jestem inny niż wy. Różnica jest zasadnicza. Jeszcze potrafię odróżnić sztukę od nie sztuki (tandety). Czasami spoglądam w szkło i te wszystkie seriale o miłości. Miłości? Wciąż tam tylko: kto powiedział, kto nie powiedział, kto powiedział za dużo, kto się za to obraził. Dialogi to najtrudniejsza część. Znacznie prościej pokazać emocje. Tylko kto daje się na to nabierać? Nie szukam, bo znajdę. Droga wciąż będzie się przed nami ciągnąć, nieskończenie... Przekleństwem jest to że jesteśmy…