Horror · 3 min czytania
Bezdomna
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Stała w progu pokoju który przez okno oświetlał księżyc. Za nią był wąski korytarz i schody w dół . Miała wrażenie jakby znała to miejsce ,ale nie wiedziała z kąt. Pokój był słabo umeblowany. Oprócz stołu i dwóch krzeseł było tu parę porozrzucanych zabawek. Drewniany konik na kółkach, szmaciana lalka bez lewego oka oraz kilka kolorowych klocków. Kwadratowy stół i jedno krzesło stały na środku zaś drugie krzesło przy oknie. Wszystko przykrywała gęsta warstwa kurzu, a padające na to wszystko promienie nocy sprawiały wrażenie czegoś nierealnego. Usłyszała skrzypienie drzwi. Gdy odwróciła gwałtownie głowę były zamknięte. Nagle przeszył ją chłód. Spojrzała na okna które niebyły już zamknięte, zaś na krześle przy jednym z nich siedziała mała dziewczynka wpatrując się w dal. Miała na sobie szarą sukienkę za kolana, szare włosy falowały delikatnie poruszane 'oddechem' nocy. Była bardzo niska gdyż głowa nie sięgała za oparcie a nogi nie dotykały 'dywanu' z kurzu. -Lubie patrzeć na księżyc – powiedziała piskliwym głosikiem -Jest taki śliczny Wolnym krokiem podeszła do dziewczynki. Teraz odwróciła do niej głowę. Miała duże czarne oczy. Gdy się w nie wpatrywała miała wrażenie jakby tonęła w ciemnościach. Szare usta małej 'istotki' zadrżały i pojawił się na nich grymas uśmiechu -Wyglądasz jakbyś zobaczyła ducha – wyszeptała dziewczynka. Chciała coś powiedzieć, chciała uciekać. Nie mogła nic zrobić, zupełnie