Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 6 min czytania

Bezsenność

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

To był najgorszy tydzień w moim dotychczasowym życiu. Zacząłem cierpieć na bezsenność. Przez siedem dni nie mogłem zmrużyć oka. Miałem nadzieje, że to przejdzie. W końcu przeszło. Wszystko z powodu jednej dziewczyny. Po tym jak skończyły się matury nie miałem nadziei na to, że kiedykolwiek się spotkamy. Nie wiem co by było gdybym nie dostał się na studia. Te rozmyślania by mnie wykończyły. Przez ten tydzień byłem przygnębiony. Nie miałem w ogóle ochoty do życia. Dopadła mnie depresja. Nie chciałem nic robić. Myślałem, że nie zasługuje na szczęście. W mojej głowie rodziły się plany samobójcze. Do tej pory na szczęście nie zrealizowane. Nic nie przygnębia człowieka tak bardzo jak świadomość, że zaprzepaściło się szanse na realizacje udanego związku. Na szczęśliwe życie we dwoje. Może to nie była tylko moja wina. Może i ona ponosi częściowo za to winę. W tym czasie dostałem od niej wiadomość. Z treści wynikało (po rozwinięciu wiadomości), że ona mnie kocha. Co więcej przeprasza mnie za to, że nam się nie udało. Jako usprawiedliwienie podała dość dziwny powód. Założyła sobie z góry, że to nie miało żadnych szans. Miała rację, że powinna o tym była porozmawiać ze mną wcześniej. Dlaczego ja jej nie zaproponowałem takiej rozmowy? Może nie byłoby tych siedmiu bezsennych nocy podczas których chodziłem po pokoju. Siedziałem w fotelu i obserwowałem gwiazdy. Cały czas wpatrywałem się w księżyc. Widziałem jak latarnia za oknem pali się i jak gaśnie. W mojej głowie zaczęło rodzić się to przeświadczenie, że to ja jestem wszystkiemu winny. W sumie nie zrobiłem nic, żeby ją zatrzymać przy sobie. Pozwoliłem jej tak zwyczajnie odejść. Pozwolić na bezbolesne rozłączenie się naszych światów. Przenikały się przez trzy lata. Wcześniej nie miałem pojęcia o jej osobie. Nie wiedziałem, że taki ktoś istnieje. Był to więc tylko powrót do dawnego życia. Jak jednak wrócić do starego życia będąc nowym człowiekiem? Tyle już książek i wierszy powstało dzięki jej inspiracji. To jej zawdzięczam to, że zacząłem w ogóle tworzyć. Bez niej nie byłoby pierwszego wiersza do M. B. Nie wiem czy zasłużyłem na to, żeby z nią być. Ważne, że nigdy nie będę. Zresztą zapomniałem, że nie wolno nigdy mówić nigdy. Tak jestem pesymistą. Jak tu nie być będąc w mojej sytuacji. Życie nigdy nie było dla mnie czymś cudownym. Nieraz narzekałem na brak miłości. Nagle znalazłem kogoś kto mógłby uzupełnić te braki. Mój ojciec w dosyć dziwny sposób okazuje mi miłość. Mam dosyć tych ciągłych kłótni z nim o nic. Wszczyna jakieś awantury bez powodu. Moja mama ma schizofrenie i ciężko jest się z nią porozumieć. Moi dziadkowie chcą mnie traktować jak dziecko. Jakby nie zauważyli, że mam lat już ponad osiemnaście.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%