Bezsenność
Główny bohater przeżywa bezsenne noce po rozstaniu z ukochaną.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
To był najgorszy tydzień w moim dotychczasowym życiu. Zacząłem cierpieć na bezsenność. Przez siedem dni nie mogłem zmrużyć oka. Miałem nadzieje, że to przejdzie. W końcu przeszło. Wszystko z powodu jednej dziewczyny. Po tym jak skończyły się matury nie miałem nadziei na to, że kiedykolwiek się spotkamy. Nie wiem co by było gdybym nie dostał się na studia. Te rozmyślania by mnie wykończyły. Przez ten tydzień byłem przygnębiony. Nie miałem w ogóle ochoty do życia. Dopadła mnie depresja. Nie chciałem nic robić. Myślałem, że nie zasługuje na szczęście. W mojej głowie rodziły się plany samobójcze. Do tej pory na szczęście nie zrealizowane. Nic nie przygnębia człowieka tak bardzo jak świadomość, że zaprzepaściło się szanse na realizacje udanego związku. Na szczęśliwe życie we dwoje. Może to nie była tylko moja wina. Może i ona ponosi częściowo za to winę. W tym czasie dostałem od niej wiadomość. Z treści wynikało (po rozwinięciu wiadomości), że ona mnie kocha. Co więcej przeprasza mnie za to, że nam się nie udało. Jako usprawiedliwienie podała dość dziwny powód. Założyła sobie z góry, że to nie miało żadnych szans. Miała rację, że powinna o tym była porozmawiać ze mną wcześniej. Dlaczego ja jej nie zaproponowałem takiej rozmowy? Może nie byłoby tych siedmiu bezsennych nocy podczas których chodziłem po pokoju. Siedziałem w fotelu i obserwowałem gwiazdy. Cały czas wpatrywałem się w księżyc. Widziałem jak latarnia za oknem pali się i jak gaśnie. W mojej głowie zaczęło rodzić się to przeświadczenie, że to ja jestem wszystkiemu winny. W sumie nie zrobiłem nic, żeby ją zatrzymać przy sobie. Pozwoliłem jej tak zwyczajnie odejść. Pozwolić na bezbolesne rozłączenie się naszych światów. Przenikały się przez trzy lata. Wcześniej nie miałem pojęcia o jej osobie. Nie wiedziałem, że taki ktoś istnieje. Był to więc tylko powrót do dawnego życia. Jak jednak wrócić do starego życia będąc nowym człowiekiem? Tyle już książek i wierszy powstało dzięki jej inspiracji. To jej zawdzięczam to, że zacząłem w ogóle tworzyć. Bez niej nie byłoby pierwszego wiersza do M. B. Nie wiem czy zasłużyłem na to, żeby z nią być. Ważne, że nigdy nie będę. Zresztą zapomniałem, że nie wolno nigdy mówić nigdy. Tak jestem pesymistą. Jak tu nie być będąc w mojej sytuacji. Życie nigdy nie było dla mnie czymś cudownym. Nieraz narzekałem na brak miłości. Nagle znalazłem kogoś kto mógłby uzupełnić te braki. Mój ojciec w dosyć dziwny sposób okazuje mi miłość. Mam dosyć tych ciągłych kłótni z nim o nic. Wszczyna jakieś awantury bez powodu. Moja mama ma schizofrenie i ciężko jest się z nią porozumieć. Moi dziadkowie chcą mnie traktować jak dziecko. Jakby nie zauważyli, że mam lat już ponad osiemnaście.…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Marius
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…