Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 5 min czytania

Black kontra Pettigrew

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Syriusz Black był szczerze zrozpaczony. Pod żadnym względem nie mógł powstrzymać łez, a dłonie trzęsły mu się na tyle, że musiał wsunąć je do kieszeni dżinsów. Nie potrafił się z tym pogodzić, właśnie na własne oczy widział martwe ciała jednych z najbliższych mu osób. Lily i James nie żyli, a on wiedział, że maczała w tym palce jedyna osoba, którą wiedział gdzie szukać. Po krótkotrwałej chwili dostał się na miejsce. Dom był obskurny, prawie wszystkie okna były zabite deskami. Bez pukania wpakował do środka, na wypadek trzymając różdżkę w gotowości. Czuł, że jest na tyle zdesperowany, że nie będzie zwlekał aby kogoś zabić. - Peter! - wchodząc do małego saloniku - Glizdogon! Jesteś tu? Nie usłyszał odpowiedzi. Spojrzał na kominek, wyglądał jakby ktoś pośpiesznie zgasił w nim ogień strumieniem wody. - PETER! To ją Syriusz! Głucha cisza. Dom był opuszczony. Kopniakiem otworzył frontowe drzwi, które wyleciały z górnych zawiasów. Black wiedział, że Glizdogon nie jest aż tak głupi, aby siedzieć w tym domu i czekać. Nie sądził, że tak szybko go odnajdzie. Był wręcz bardzo zdziwiony, gdy zobaczył Petera wśród mogli. Dość brutalnie wdarł się w tłum, odpychając ludzi jak gałęzie w buszu. Peter nie świadom zagrożenia przedzierał się wśród mogli gdzieś przed siebie. Gdy odruchowo spojrzał sobie przez ramię i ujrzał Syriusza, przestraszony zaczął biec. Black bez zastanowienia ruszył za nim, choć pościg nie trwał zbyt długo, bo Peter zrezygnował po kilkunastu metrach. - Nie przywitasz się? - zapytał Syriusz. - Czemu uciekasz, boisz się mnie? - Syriusz, nie rozpoznałem cię - wymuszał Peter. - Byłem w twoim domu, nie zastałem cię. - Ach tak, postanowiłem przenieść się, nie mogłem... Syriusz jednak uciszył go podniesioną ręką. - Pewnie słyszałeś co się stało wczoraj w nocy, James i Lily nie żyją. - Tak słyszałem - rzekł Peter, ale od razu zrobił się czerwony na twarzy - Nadal nie mogę w to uwierzyć. - To jasne... - zadrwił Syriusz. - Syriuszu, co to za ton - rzekł Peter udając…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Black kontra Pettigrew — czytnik · opowiadania