Romans · 2 min czytania
Bliscy nieznajomi
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
" Bliscy nieznajomi "
On: Wpatrzony w martwe oczy budynkow,wydaje mu sie ze tylko on nie spi.Na szarym chodniku mija tak jak on porzucone smieci,tak bardzo podobne do jego serca...Ktore otwiera cisze chwil,pierwszych chwil gdy ja zobaczyl,chwil ktore odebraly mu Agate na zawsze...Gdy otwiera oczy,dlatego ich nie zamyka,cierpi na bezsennosc,spaceruje nocami by zapomniec...Nie tylko on nie spi...
Ona: Zbyt samotna by spac,stara sie zmyc cale to szalenstwo ktorym go obdarowala.Codziennie myje kubek Piotraw ktorym nie pil od miesiecy,ktory nie ma szans sie zakurzyc.Zegar z hukiem odlicza kolejne sekundy jej samotnosci,a jedynym glosem ktory do niej mowi,jest ten sam glos w radio...Nie ma odwagi sluchac muzyki...Ona tez nie spi...
On: Nie patrzy na zegarek,jego stanal w lipcu.Bezpospiechu,nie musi wrocic przed switem,od dawna herbate pija tylko w towarzystwie swojego kubka,sniadanie od miesiecy