Wróć do katalogu

Profil autora · czytelnia

real27

11opublikowanych tekstów
0obserwujących

Wybrane teksty

Historie autora

Wszystkie teksty autora (11)

Przyjaźń · 5 min

Trwanie

real27

Zapach ktory poczula przebudzil ja we snie,byl znajomy,choc tak dawno zapomniany...Ale poruszyl ja tak jak wtedy gdy poczula go poraz pierwszy.Slodki zapach wielkiego lizaka o truskawkowym smaku,trzymany przez usmiechajacego sie blondwlosego chlopca w krciastych spodniach z lata na kolanie.Miala wtedy osiem lat.Dzis ten sam zapach pojawil sie w towarzystwie nie malego chlopca,a wysokiego mezczyzny,poczatkowo poczula niepokoj,ale gdy usmiechnal sie i wyciagnal taki sam ogromny lizak,zupalnie taki sam jak wtedy,wygladal tak samo jak jej maly przyjaciel...Milczac,zachwycajac sie tym spotkaniem,tak dawno sie nie widzieli...ogladali sie i wzajemnie podziwiali zmiany jakie przez lata czas na nich pozostawil.Poczula cieplo,spokojny oddech ktory oprocz zapachu truskawek przyniosl jej ze soba,tak jak wtedy gdy mieli po osiem lat.Tak wiele chciala mu powiedziec,o tym ze skonczyla studia,znalazla wymarzona prace,jak jest szczesliwa z mazczyzna ktory ja kocha,ktory przynosi jej kwiaty do sypialni kazdego ranka,nie mogl wiedziec tego wszystkiego,chciala mu opowiedziec dwadziescia lat zycia w ktorych go nie bylo,zapytac co u niego???Ale on wiedzial to wszystko.Usmiechajac sie sluchal jak…

4,0

Melodramat · 5 min

Dlaczego Odeszlas...?

real27

Taka historia mogła przydarzyć się każdemu, ale przytrafiła się właśnie mnie i chyba już dorosłem, aby o niej napisać, choć postaram się oddać moje uczucia poprzez słowa, to uważam że i tak będzie to niewystarczające i dość mierne.

bez ocen

Romans · 2 min

Kilka pytan o tesknote

real27

"KILKA PYTAN O TESKNOTE" > > > Gdy moje koszule zaczely pachniec twoim domem,a ja przestalem byc tylko > zapachem ziemi w twoim ogrodzie...Kilka pytan o tesknote zadaje sam > sobie,niewyobrazalem sobie by nie tesknic,ty bym nie tesknil...Bylas jak > dotyk,jak pierwszy cieply dotyk dloni matki.Gdy tesknilem za twoimi > oczami,calujac twoje stopy,gdy dotykalem patrzac,niezauwazone rzesy > fotografowaly twoj obraz we mnie,nie potrafie nie tesknic...Gdy rano > unosisz sie para nad kubkiem z kawa,jestes moja mgla w ktorej zagubiony > znajduje > droge do domu i tak z ciebie w ciebie,wchodze i wychodze kazdego > ranka,twoj zapach spotykam w sypialni,w lazience spotykam cie przy

4,0

Romans · 2 min

Wracam

real27

Wracajac autobusem,widzialem mnostwo smutnych i zmeczonych twarzy,rowniez swoja w zwierciadle szyby.Jakos nie moglem zasnac,meczac sie przed telewizorem i przewracajac z boku na bok.Na zegarze 2.30 przez uchylone okno slysze co wieczor spiew tego samego ptaka,czy on tez nie moze spac?postanowilem wyjsc do niego,stojac na tarasie chcialem go dojrzec,ale jest ciemno!,zapaliliem papierosa,pieknie rozgwierzdzone niebo,zadnej chmury!cisza!Nawet slodki cjanek papierosa smakuje inaczej niz > zwykle,cisza!czy on odlecial?czy patrzy na mnie?czy niechce rozpraszac moich mysli,opowiadajac swoja historie?nie wiem!jest pieknie.Zastanawiam sie czy jestesmy odbiciem gwiazd?jest ich tak wiele jak nas,ludzi.Czy one tez pedzajak my?i przez miliony lat szukaja,zblizajac sie i oddalajac od innych gwiazd?czy te spadajace "plona"w atmosferze z milosci?czy pali je niespelnione pozadanie?Pociag!rozdarl mysli na strzepy i sploszyl cisze!jest…

bez ocen

Romans · 3 min

Tesknie

real27

Sobota,zaskakuje swa zmiennoscia,rankiem slonce zapukalo i powitalo mnie pieknym blaskiem,a teraz skrywam sie przed rzesistym deszczem w kwiaciarni,wracajac z zakupow.Chcialem spacerowac w deszczu,ale w dloni mialem "jej"ksiazke,a na sobie sweter od "niej"ktory dala mi poprzedniego dnia zebym nie zmarzl.Gdyby deszcz zniszczyl ksiazke,a sweter pozbawil zapachu "jej"prania,w kyorym tak pieknie zanurza twarz,przed rozwieszeniem i tak gleboko oddycha napawajac sie jego kwiatowa wonia,czulbym sie > tak jak wtedy gdy w ekstazie samogwaltu szczytuje myslac o "niej"Czulbym sie podly,podly!bezczeszczac milosc od "niej" pornograficznymi fantazjami,fantazjami,gdy teraz wszystkie noce nabraly ksztaltu tych sprzed 14lutego.deszcz nie ustaje w swej muzyce,orkiestra grzmotowi i ppiorunow....stoje w kwiaciarni.Mysle ze to wspanialy dzienna to by teraz byc z "nia"lezec obok,ogladac tv,czytac cos na glos,kochac sie w przerwach miedzy rozmowami.przestalo padac,niesiony jakims romantycznym tchnieniem > kuplem wino i wypozyczylem z biblioteki tom wierszy Baczynskiego,ktorego…

bez ocen

Romans · 5 min

Wspomnienie

real27

Pozny wieczor,chlod czerwca otula mnie dosc nieprzyjemnie,spiesze sie na autobus,ledwie zdarzylem,wracam od niej.Fizycznie bo mysli wciaz sa tam...Lubie z jej lozka i mieszkania nie biorac prysznica,isc ulicami jechac autobusem,zastanawiam sie wtedy czy oni to czuja?czuja to co ja?Zapach.Mam go na sobie,jej zapach,jej ciala zmieszany z moim,zapach cial.....spoconych,wciaz czuje zapach jej kwiatu,mam go na ustach.Nie dalej jak 30min.wczesniej calowalem jej kwiat,wilgotny o pieknym zapachu i > pieknym ksztalcie..zwinietym jak roza.Mam na sobie zapach podniecenia,eskazy tak nieopisanej,orgazmow,spermy i jej won.Czy ten zapach roznosi sie po calym autobusie?czy tylko ja go czuje?Niewiem.Podrozni to raczej kobiety z menopuaza i stetryczali impotenci nie pamietajacy juz zapachupozadania i zru namietnosci,wiec chyba ta rozkosz jest tylko moja!Wracam myslami do tego co bylo 30min.temu.Zapach jej cipki na moich ustach powoduje ze nie moge skupic sie na ksiazce ktora mi pozyczyla,status > kochankow ktory zrodzil sie miedzy nami tak bez dzwiecznie,jest dziwny,ale gdy ja pieszcze,caluje,tule do siebie,niewyobrazam sobie innej na tym miejscu,przynajmniej narazie.Od pierwszego razu…

bez ocen

Romans · 4 min

Bezsennosc samotnosci

real27

"Bezsennosc samotnosci" Kobiety w moim zyciu,kochalem i nienawidzilem,taki dysonans uczuc w stosunku do kogos z kim dzielisz dni i noce...?Owszem,ale kochalem i nienawidzilem za to ze odbieraly mi moja samotnosc.Dzisiaj te uczucia sa mi zupelnie obce.Bezsennosc samotnosci trwa,nie pozwala mi juz snic,snic bez spojrzenia w swiatlo,bez zapomnienia,karmi sie resztkami bezsensownej milosci,milosci ktora jeszcze troche jestem zakochany,milosci ktora dzisiaj ukrywa swoja twarz w zimnych niczyjch dloniach,wstydzac sie > > > siebie i mnie.Walcze z czasem,by ocalic siebie,kolejna sobota w pracy,tylko po to by nie miec czasu,by nie myslec jak bardzo jestem samotny i jak bardzo jestem juz tym zmeczony,bo zeby byc samotnym po prostu trzeba miec na to czas.Moje zycie to ostatnio morderczy bieg,z dnia do nocy,z tygodnia do miesiaca,jak by mialo sie cos wydarzyc,jak by tam cos czekalo na mnie,ale tam nic nie ma to zwykle oszukiwanie czasu i kolejne dni zblizajace mnie do zapomnienia.Monotonia mnie > > > wypala...Tramwaj,praca,wieczorem muzyka,wino,sen...Zastanawiam sie czy w calym swoim zblazowaniu potrafie jeszcze z kims byc?Czy jak Odys wciaz bede wracal do Itaki ktora nie…

bez ocen
real27 · opowiadania