Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

Zdobywca niewoli

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Zdobywca niewoli

Wspominam dzień, gdy po raz pierwszy od długich miesięcy w palącym słońcu i słonym powietrzu dojrzałem ląd i nim słońce zdążyło przesunąć się o trzydzieści stopni na zachód, dobijałem już do brzegu, wtedy nie wiedziałem że to brzeg twych ust i koniec mojej zabójczej wyprawy. Pokryty kryształami słonej atmosfery, lśniący, stałem z uniesiona ręką ku górze, triumfujący jak niezatapialny zdobywca nowych lądów. Ujrzałem cię stojącą na plaży wśród mieszkańców wyspy, wiwatujących, nieświadomie pozdrawiających śmierć, śmierć przyodzianą w pelerynę czarnych włosów, trujące spojrzenie i spaloną słońcem twarz jaszczurki, moją twarz. Dziś w studni zapomnienia szukam odpowiedzi, jak to się stało że nie wydałem sobie rozkazu, to jak przeszłość która nigdy nie istniała… Dlaczego nie wydałem sobie rozkazu, by osiągnąć cel…? Zdobyć wyspę, wyciąć w pień mieszkańców i wzbogacić swój ładunek. Ładunek pełen skrzyń zapomnianych uczuć, pragnień, tęsknot i złamanych serc łopoczących jeszcze w sieciach pod pokładem, zdobytych w czasie dwudziestoośmioletniego rejsu po oceanach życia, który wziął swój początek trzeciego lipca tysiąc dziewięćset siedemdziesiątego ósmego roku, gdy ujrzałem…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Zdobywca niewoli — czytnik · opowiadania