Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Melodramat · 5 min czytania

Dlaczego Odeszlas...?

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Taka historia mogła przydarzyć się każdemu, ale przytrafiła się właśnie mnie i chyba już dorosłem, aby o niej napisać, choć postaram się oddać moje uczucia poprzez słowa, to uważam że i tak będzie to niewystarczające i dość mierne. Minęło bowiem już siedem lat i umysł pozacierał pewne fakty z tamtych dni, z dni w których czułem się jak dziecko któremu zgaszono światło w pokoju…Byłem przerażony. To pytanie na które muszę odnaleźć odpowiedź w tej podróży, bo każdy kto się w nią wybiera ma jakieś pytanie w sercu z którym podróżuje by zrozumieć, odnaleźć dzień, odpowiedź.... Dziś mam wrażenie że ta parada straceńców nieco zwolniła, jakby zrezygnowanie wstąpiło w nasze szeregi, albo co gorsza, przyzwyczajenie do cierpienia i ciemności, poczucia że nie ma gdzie się spieszyć w tej drodze krzyżowej, bo ona nigdy się nie skończy i jest tylko wymysłem, potrzebą serca jak wyprawa po złote runo, ja jednak wierzę jak Jazon, że dotrę do swych własnych granic, odnajdę owo złote runo, ulepię z niego słońce, zatknę je wysoko po środku swojego świata i będę patrzył na nie rozkoszując się jego nieustannym światłem i ciepłem. Myślę ze każdy raz w życiu odbywa taką podróż, to swoiste katharsis dla duszy, podróżując po mniej lub bardziej kamienistych szlakach, lub tak jak po błotnistej ziemi z której ciężko wyrywać zapadające się stopy, w której traci się mnóstwo sił by wydobyć się z grzęzawiska myśli, które nie chcą cię opuścić, to myśli które skłoniły cię do tej podróży, mnie myśli o tym wydarzeniu pchnęły ku potępieniu, wyrzekając się boga i wszystkich świętości. To myśli o pierwszym dniu tej nocnej podróży, to obrazy których nie można zdjąć ze ścian… O dniu gdy ona odeszła… Był to jeden z tych dni, w których człowiek się budzi, śpiewa pod prysznicem, po wyjściu czeka na niego gorąca kawa i jej głos, uśmiech który przegania wszystkie strachy i całe zło tego świata, dzień w którym gorzka kawa nie potrzebuje cukru… a najsłodszy głos pyta, kochanie co zjesz na śniadanko? I właśnie wtedy, słysząc ten głos, słysząc go wiesz że jesteś najszczęśliwszy na świecie, widząc jej malutkie stópki drepczące w twoim kierunku, kochasz w niej wszystko i poświęciłbyś wszystko i dziękujesz bogu że możesz budzić się każdego ranka czując jej ciepło, bo to ona porządkuje twój świat i dba byście wciąż byli magiczni, jakby

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%