Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przyjaźń · 3 min czytania

Bo prawdziwych przyjaciół już nie ma...

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Bo prawdziwych przyjaciół już nie ma...

Doskonalenie słowa. Wymiana pełnych zdań, jakże złożonych. Bezgraniczna szczerość i oddanie. Dzielenie najbardziej skrytych sekretów. Ciepły wzrok. Dużo radości.

*

Z miszmaszu wielogodzinnych spotkań dziecko się zrodziło – Pielęgnowane, dopieszczane codziennością. Rosło jak grusza o ogromnych konarach i wytrzymałych korzeniach. Z niebywale zielonymi listkami zrozumienia. Z niebywale pięknymi pąkami kremowych kwiatów wzajemności. O niebywałej woni wspólnoty rozkwitającej. O gałęziach mocnych jak więzi, które nie mają prawa się rozerwać. I było nim. Krzakiem, listkiem, a nawet szelestem witek. A jednak, doszło do zakażenia. Zarazy. Dzieciątko o lazurowych, niezwykle rozumnych oczach zapadło w śpiączkę. Długi sen nocy październikowej.

Bo prawdziwego zgrania ducha już nie ma...

Jesień – czas wylewny, czas słoty Czas skarg i zażaleń. Kłótni i kolorowych wiązanek. Obok drzewa, tuż przy pasie zieleni, nagromadziła się garstka muchomorów. Krwiście czerwone kapelusze z wielkimi ropnymi kroplami deszczu – WYBORNIE! A pacholątko coraz słabsze, coraz bardziej śnięte. Takie, iż najmniejszy podmuch wiatru symbolizowałby zmianę wszystkiego. I nie pomagały owoce gruszy – mięsiste, twarde, żółte. Nie pomagały soki z drzewa, ani żadne sole mineralne. Nie pomagały żadne skutki pielęgnacyjne, Żadne zabiegi! Pąk…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Bo prawdziwych przyjaciół już nie ma... — czytnik · opowiadania