Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 4 min czytania

Brudnobiała zasłona

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Delikatnie stópki dziecka owinięte w podarty materiał szybko przemknęły po zalanym zaschniętą krwią chodniku. Oczom dwóch dziewcząt ukrywających się za zniszczonym murem ukazał się szczupły, jasnowłosy chłopiec w ogromnej dziurawej koszuli i skarpetkach, o ile takim mianem można określić strzępki materiału, jakie miał na nogach. Jedna z dziewczyn zebrała się na odwagę i wyskoczyła zza muru chcąc zatrzymać dziecko. Druga podążała za nią. Uważnie przypatrywała się jej zwinnym ruchom. Widać było, że się od niej uczyła. Pierwsza ledwo zatrzymała dziecko przed skrzyżowaniem dwóch ulic. Wiedziała, że gdyby spóźniła się chodźmy sekundę, dziecko nie dożyłoby jutra. Chłopiec krzyczał, próbował uciec z mocno trzymających go rąk. Dziewczyna była już przyzwyczajona do takiego widoku. Jej towarzyszce brakowało doświadczenia, widok płaczącego dziecka wywoływał u niej strach. Gdyby to ona miała złapać to dziecko i zabrać je w bezpieczne miejsce, z pewnością puściłaby je i uciekła. Nie tylko dla dziecka źle by to się skończyło – najprawdopodobniej zamieszanie przez nią wywołane usłyszeliby żołnierze. Według nich dla takich nie ma miejsca na świecie. Nie ma też miejsca dla pokoju, ciepła, dobra.

* * *

Wojna. Wojna, bez końca. Każdy człowiek jest jak maszyna – ma walczyć dla narodu, jednak tak naprawdę chodzi o walkę dla siebie samego. Śmierć jest nieodłącznym elementem życia. Dla tych, którzy nie chcą walki z wrogiem, jest inna walka – walka z samym sobą. O coś do zjedzenia. O ubranie. O miejsce, w którym można spędzić zimną noc. Walka o przeżycie. Większość tchórzliwych obywateli wolała oddać swój los w ręce wroga. Wtedy byli zabierani na jego ziemie, gdzie ciężko pracowali. Albo wybrać najprostsze rozwiązanie – śmierć. Bez…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Brudnobiała zasłona — czytnik · opowiadania