Wróć do katalogu

Brudnobiała zasłona

Wojna. Przeżycie.

LyraLinds, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Delikatnie stópki dziecka owinięte w podarty materiał szybko przemknęły po zalanym zaschniętą krwią chodniku. Oczom dwóch dziewcząt ukrywających się za zniszczonym murem ukazał się szczupły, jasnowłosy chłopiec w ogromnej dziurawej koszuli i skarpetkach, o ile takim mianem można określić strzępki materiału, jakie miał na nogach. Jedna z dziewczyn zebrała się na odwagę i wyskoczyła zza muru chcąc zatrzymać dziecko. Druga podążała za nią. Uważnie przypatrywała się jej zwinnym ruchom. Widać było, że się od niej uczyła. Pierwsza ledwo zatrzymała dziecko przed skrzyżowaniem dwóch ulic. Wiedziała, że gdyby spóźniła się chodźmy sekundę, dziecko nie dożyłoby jutra. Chłopiec krzyczał, próbował uciec z mocno trzymających go rąk. Dziewczyna była już przyzwyczajona do takiego widoku. Jej towarzyszce brakowało doświadczenia, widok płaczącego dziecka wywoływał u niej strach. Gdyby to ona miała złapać to dziecko i zabrać je w bezpieczne miejsce, z pewnością puściłaby je i uciekła. Nie tylko dla dziecka źle by to się skończyło – najprawdopodobniej zamieszanie przez nią wywołane usłyszeliby żołnierze. Według nich dla takich nie ma miejsca na świecie. Nie ma też miejsca dla pokoju, ciepła, dobra.

* * *

Wojna. Wojna, bez końca. Każdy człowiek jest jak maszyna – ma walczyć dla narodu, jednak tak naprawdę chodzi o walkę dla siebie samego. Śmierć jest nieodłącznym elementem życia. Dla tych, którzy nie chcą walki z wrogiem, jest inna walka – walka z samym sobą. O coś do zjedzenia. O ubranie. O miejsce, w którym można spędzić zimną noc. Walka o przeżycie. Większość tchórzliwych obywateli wolała oddać swój los w ręce wroga. Wtedy byli zabierani na jego ziemie, gdzie ciężko pracowali. Albo wybrać najprostsze rozwiązanie – śmierć. Bez…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych