Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

biografia · 4 min czytania

Było lato

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Było lato. Szła drogą, długą drogą, zdawałoby się bez końca. Było gorąco. Dziś nie potrafi wytłumaczyć skąd miała siły. Skąd miała moc, radość energię. Nie wie jak doszło do tego że się nie poddała.

W drodze spotkała Anioła. Na początku nie zwracała na niego uwagi. Razem z nią szło mnóstwo ludzi, Anioł tez szedł. Widziała że jest lecz poznała go dopiero później. Kazali jej pójść do Anioła, bała się, naprawdę się go bała. Twierdziła że jest oschły, niemiły, nieczuły. Została zmuszona do rozmowy z nim. Odwlekała to.

W chwili zupełnie niespodziewanej dla niej, podczas drogi i wygłupów z rodzeństwem wyrwano ja z marszu i zaprowadzono do Anioła. Była przerażona. Drżała calusieńka. Jej serce ogarną ogromny strach, niepokój, nie wiedziała co powiedzieć. Pierwsza zaczęła rozmawiać z Aniołem.

–nie chciałam tu przyjść, zostałam zmuszona. Radzono mi rozmowę z Tobą lecz ciągle to odwlekałam. Nie planowałam tego. Nie chciałam tu być.

–Boisz się? –głos Anioła był czuły i ciepły, serce jej zmiękło a łzy napłynęły do oczu.

–tak- odpowiedziała drżącym głosem.

–nie ma czego. Ja nie jestem taki straszny. W tym momencie po raz kolejny zadrżała. Serce biło jej jak szalone. Bała się lecz tak naprawdę nie wiedziała co czuje. Milczała. On tez milczał, czekał na nią, na to co za chwile powie, z czym do niego przychodzi. Milczeli dopóki ona nie doszła do siebie.

Dotarło do niej to w jakiej sytuacji się znalazła.

–mam zacząć tak jak zawsze? –zapytała dość niepewnie.

–tak. Odpowiedział krótko, raczej obojętnie, głosem który ja zaniepokoił.

Znów zaczęła się bać. Chciała uciec, odejść, nie czuła jego wsparcia. Mimo to mówiła, niepewnie, pokornie ze strachem w głosie, ze skruchą w słowach, ze wstydliwością w gestach. On słuchał, nie przerywał jej, milczał, patrzył przed siebie. Kiedy skończyła mówić czuła jak unosi się nad

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%