Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 7 min czytania

Chce zebyscie poznali mojego Przyjaciela

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Czesc,

obiecuje ze czas ktory przeznaczycie na czytanie,nie bedzie czasem straconym.

MOJE ZYCIE

Jestem zwyklym czlowiekiem,gdybyscie mineli mnie na ulicy,zapewne nie poswiecilibyscie mi zbyt duzo uwagi.Taka sobie przecietna osoba,niczym nie wzbudzajaca ani zachwytu ani odrazy. Wychowalam sie w biednej rodzinie,z piatka rodzenstwa,przekochana mamusia i ojcem alkoholikiem.Nie bylo mi nigdy latwo,sami wiece jak okrutne potrafia byc dzieci w szkole kiedy widza kogos kogo nie stac na nowe buty,ksiazki a co dopiero na jakies ,,bajery". Tak wiec zylam po cichu,starajac sie nie rzucac w oczy.Bylam niesmiala,ciezko bylo mi odnalezc sie w grupie. Kiedy poznawalam rowiesnikow,lubilam naciagnac pare faktow by wydac sie im ciekawsza a raczej normalna,taka jak oni.

Moja rodzina zawsze wierzyla w Boga,od najmlodszych lat mama prowadzila mnie do kosciola,zmawialismy wspolne modlitwy,Bog byl wiec obecny-bardzo Mu ufalam. Z biegiem czasu,kiedy stalam sie nastolatka,coraz czesciej buntowalam sie wobec rzeczywistosci,ktora mnie otaczala.Nie potrafilam sie odnalezc w otaczajacym mnie swiecie.Mimo,ze mialam dwie przyjaciolki,chlopaka,ktory-jak mi sie wtedy zdawalo,bardzo mnie kochal to coraz bardziej nienawidzilam swojego zycia. Kiedy chlopak mnie oklamywal a w koncu mial dziecko z inna-obwinialam Boga. Kiedy tata przychodzil pijany,robil awanture-obwinialam Boga. Kiedy brakowalo pieniedzy nawet na podstawowe rzeczy-obwinialam Boga.

Byly takie dni kiedy blagalam Stworce zeby mnie zabral do siebie,byly takie kiedy z calego serca Go nienawidzilam i wyrzucalam mu fakt,ze wogole mnie stworzyl. Mialam do Niego zal o wszystko,o to ze pozwala na zlo,ktore istnieje na swiecie,o to ,ze siedzi na wygodnym tronie w Niebie podczas gdy dzieci zabijaja dzieci,nastolatek wpada w narkotyki,maz bije zone a pedofil molestuje pieciolatke.

Pragnelam ojcowskiej milosci,ktorej nie dostalam od bilogicznego rodzica,pragnelam by ktos mnie przytulil i powiedzial ze wszystko bedzie dobrze i ze mnie kocha.Szukalam starszych partnerow wlasnie dla poczucia tego bezcennego i nieznanego uczucia,ktorego od zawsze poszukiwalam-choc nie znalam jego smaku.Spojrzmy prawdzie w oczy-co pietnastolatka moze wiedziec o prawdziwej milosci? Tak rozpaczliwie chcialam do kogos nalezec,ze dokonywalam wielu niewlasciwych wyborow.

Przestalam chodzic do kosciola,przestalam sie modlic-usunelam Boga ze swojego zycia.Moje relacje z najblizsza rodzina byly bardziej niz zle,cielam sie po rekach zeby bol duszy zastapic bolem fizycznym.Narastala we mnie gorycz i poczucie bezradnosci.Trzy lata bylam w depresji,bezglosnie blagalam o ratunek.Nikt nie podejzewal jak wielkie nosze w sobie rany.

MOJ PRZYJACIEL

Moja przyjaciolka Sylwia zachorowala na reflux.Podobnie jak ja obwiniala za wszystko Boga.Nie rozumiala czemu w zyciu prawie nic jej sie nie uklada.Tak jak ja,czula pustke choc nigdy,zadna z nas nie powiedziala tego wprost. Poprostu nie dalo ubrac sie w slowa tylu dziwnych,smutnych uczuc.

Pewnego dnia jej ciotka…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Chce zebyscie poznali mojego Przyjaciela — czytnik · opowiadania