Wróć do katalogu

Profil autora · czytelnia

sakurra

5opublikowanych tekstów
2obserwujących

Wybrane teksty

Historie autora

Wszystkie teksty autora (5)

Inne · 1 min

samotność być może uleczalna

sakurra

Chciałabym kiedyś spotkać mężczyznę,który nie będzie mógł beze mnie żyć,który pokocha mnie nade wszystko i nigdy nie zdradzi,nie okłamie,nie zostawi ,nie zdradzi...Czy kiedyś znajdę kogoś takiego?Chciałabym tylko żeby mi powiedział,że nie pozwoli mi odejść(gdybym zwątpiła),że będzie o mnie walczył(gdybym się wahała),że jestem jedyną i tą najważniejszą(gdybym była zazdrosna),że choruje z niepokoju o mnie(gdyby nie było mnie zbyt długo),że jest cholernie

4,0

Nauka · 2 min

miłość platoniczna

sakurra

Dziś znów go spotkałam,mojego obecnego stanu ducha chyba nie da sie opisac.Siedziałam na ławce w parku ze znajomymi kiedy przyszedł.Zewsząd toczyły sie rozmowy,wszyscy opowiadali o swoich planach na wakacje ale my dwoje milczeliśmy.Z drżeniem serca wpatrywałam sie w jego lśniące oczy i tonęłam w ich błękicie.Moje oczy szeptały,,Jesteś dla mnie wszystkim"i niepokój przeszywał moją duszę,czy odwzajemni uczucie?Lecz obawy szybko się ulotniły, jego czuły wzrok mowił wszystko.Upajałam się jego widokiem jak spragniony pijący świeżą żródlaną wode.Chciałam zapamiętac każdy fragment jego twarzy,tak by potem móc odtwarzac go w pamięci-wciąż na nowo...W spojrzeniu wysyłałam całe swoje ciepło,każdą myśl którą skrywałam

2,8

Nauka · 3 min

tyle lat jej nie widziałem

sakurra

Wszedłem do pokoju chorej nie spodziewając się ani trochę co zachwile ujrzą me oczy.Wtedy właśnie zacząłem rozpoznawać tak dobrze znane mi rysy...na miękich nogach zbliżałem się do jej łóżka,serce waliło mi jak młotem...Stanisława!Moja droga Stachna,co może jej dolegać,co ona wogóle tu robi?Z przerażeniem wpatrywałem się w jej twarz,czy to aby możliwe?Bez prolemu rozpoznałem chorobę.Tyfus.Nie mogłem uwierzyć,że to wszystko dzieje się naprawdę.Zacząłem nerwowym krokiem chodzić po ciasnej izbie,pierwsza myśl która wpadła mi do głowy to chęć uratowania drogiej mi istoty,potrzebowałem chininy.Natychmiast zaproponowałem chętnemu 30 rubli jeżeli przywiezie mi lekarstwo na czas.Z niecierpliwością wpatrywałem się w okno,jeśli nie dostanę lekarstwa?co bedzie,co bedzie?Podszedłem do Stasi,kochana moja,ty szalona dziewczyno,wiedziałas,ze to sie tak skonczy.Wiedzialas prawda?Żal przepełniał moje serce,wraz z narastającą złością coraz szybciej pulsowało mi w głowie,niemogłem zrozumiec czemu tak sie stalo.Zacząłem pogrążać się w wspomnieniach...była mi kiedyś tak wspaniałą,jedyną.Miłość dawno zapomniana…

bez ocen