Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Nauka · 3 min czytania

tyle lat jej nie widziałem

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Wszedłem do pokoju chorej nie spodziewając się ani trochę co zachwile ujrzą me oczy.Wtedy właśnie zacząłem rozpoznawać tak dobrze znane mi rysy...na miękich nogach zbliżałem się do jej łóżka,serce waliło mi jak młotem...Stanisława!Moja droga Stachna,co może jej dolegać,co ona wogóle tu robi?Z przerażeniem wpatrywałem się w jej twarz,czy to aby możliwe?Bez prolemu rozpoznałem chorobę.Tyfus.Nie mogłem uwierzyć,że to wszystko dzieje się naprawdę.Zacząłem nerwowym krokiem chodzić po ciasnej izbie,pierwsza myśl która wpadła mi do głowy to chęć uratowania drogiej mi istoty,potrzebowałem chininy.Natychmiast zaproponowałem chętnemu 30 rubli jeżeli przywiezie mi lekarstwo na czas.Z niecierpliwością wpatrywałem się w okno,jeśli nie dostanę lekarstwa?co bedzie,co bedzie?Podszedłem do Stasi,kochana moja,ty szalona dziewczyno,wiedziałas,ze to sie tak skonczy.Wiedzialas prawda?Żal przepełniał moje serce,wraz z narastającą złością coraz szybciej pulsowało mi w głowie,niemogłem zrozumiec czemu tak sie stalo.Zacząłem pogrążać się w wspomnieniach...była mi kiedyś tak wspaniałą,jedyną.Miłość dawno zapomniana wracała ze zdwojoną siłą,zalewała moje serce niczym gorąca lawa wulkanu topiąca wszystko dookola.Niewysłowione uczucie bezsilności ogarnęło mnie całego,mogłem jej pomóc dużo wcześniej...Była na

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%