Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 4 min czytania

Chłopak ze snu, 3.

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Do Tomka podeszła kelnerka. -Zamawiasz coś jeszcze?- spytała. -Nie dzięki. Właściwie... to chyba ja już pójdę. Wstał i schował serwetkę do kieszeni. Skierował się w stronę wyjścia. Zdążyło zrobić się już ciemno, więc szybko udał się w strone domu. Mieszkał w wynajętej kawalerce. Cały czas był jakby w lekkim szoku. Wszedł do domu, zdjął buty i położył się na łóżku. Sięgnął po pilota i włączył telewizor. „...we wczorajszym zamachu zginęło 10-cioro ludzi...”. Wpatrywał się niewidzącym wzrokiem w migające obrazki na ekranie. Nie mógł się na niczym skupić. Cały czas myślał o Amandzie. Ona głęboko wgryzła się w jego wszystkie myśli. Nie miał pojęcia, czemu wywarła na nim tak ogromne wrażenie. Postanowił zadzwonić do niej rano i umowić się z nią. Musiał poznać bliżej tą dziewczynę. Gdy wstał pierwsze co przyszło mu na myśl, to wykonać telefon. Na stoliku obok łóżka leżała serwetka. Sięgnął po nią i po komórkę. Wykręcił numer. -Halo? -Cześć Amanda, tu Tomek. Pamiętasz mnie? -A Tak... Pamiętam. -Chciałbym się z tobą spotkać i bliżej poznać. -Tłumaczyłam ci już, że to nie ma sensu. Najlepiej będzie jak o mnie zapomnisz. A ja potraktuje cię jako zwykły sen. -Nie. Ja musze się z tobą spotkać. Proszę. -Ok., skoro musisz. -Bądź dziś o 12-stej w parku, przy szpitalu. Odłożyła słuchawkę.

Amanda stała pod dębem wpatrując się w wskazówki zegarka. Minuta po dwunastej. „Pewnie wcale nie przyjdzie. Robi sobie ze mnie jaja, tak jak wszyscy. Oni są tacy sami. Bez wyjątku”. Dwie minuty po dwunastej. „Po co mi to wszystko. Idę stąd. On pewnie siedzi z koleżkami w krzakach i się ze mnie nabija. Kurwa!”. Nagle poczuła na swoich oczach czyjeś ręce. Bez…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%