Chłopak ze snu, 3.
Mam nadzieje, że sie spodoba:) Za jakieś 2-3 odcinki chyba będzie koniec. Chyba.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Do Tomka podeszła kelnerka. -Zamawiasz coś jeszcze?- spytała. -Nie dzięki. Właściwie... to chyba ja już pójdę. Wstał i schował serwetkę do kieszeni. Skierował się w stronę wyjścia. Zdążyło zrobić się już ciemno, więc szybko udał się w strone domu. Mieszkał w wynajętej kawalerce. Cały czas był jakby w lekkim szoku. Wszedł do domu, zdjął buty i położył się na łóżku. Sięgnął po pilota i włączył telewizor. „...we wczorajszym zamachu zginęło 10-cioro ludzi...”. Wpatrywał się niewidzącym wzrokiem w migające obrazki na ekranie. Nie mógł się na niczym skupić. Cały czas myślał o Amandzie. Ona głęboko wgryzła się w jego wszystkie myśli. Nie miał pojęcia, czemu wywarła na nim tak ogromne wrażenie. Postanowił zadzwonić do niej rano i umowić się z nią. Musiał poznać bliżej tą dziewczynę. Gdy wstał pierwsze co przyszło mu na myśl, to wykonać telefon. Na stoliku obok łóżka leżała serwetka. Sięgnął po nią i po komórkę. Wykręcił numer. -Halo? -Cześć Amanda, tu Tomek. Pamiętasz mnie? -A Tak... Pamiętam. -Chciałbym się z tobą spotkać i bliżej poznać. -Tłumaczyłam ci już, że to nie ma sensu. Najlepiej będzie jak o mnie zapomnisz. A ja potraktuje cię jako zwykły sen. -Nie. Ja musze się z tobą spotkać. Proszę. -Ok., skoro musisz. -Bądź dziś o 12-stej w parku, przy szpitalu. Odłożyła słuchawkę.
Amanda stała pod dębem wpatrując się w wskazówki zegarka. Minuta po dwunastej. „Pewnie wcale nie przyjdzie. Robi sobie ze mnie jaja, tak jak wszyscy. Oni są tacy sami. Bez wyjątku”. Dwie minuty po dwunastej. „Po co mi to wszystko. Idę stąd. On pewnie siedzi z koleżkami w krzakach i się ze mnie nabija. Kurwa!”. Nagle poczuła na swoich oczach czyjeś ręce. Bez…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil MpR
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…