Inne · 4 min czytania
"Cholera, to wy jesteście ludzie"
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
"Cholera, to wy jesteście ludzie" Ludzka zgnilizna toczy Ziemię. Z każdym dniem, nasza ojczysta planeta gnije coraz bardziej, a ludzi jest więcej i więcej. Spójrzmy prawdzie w oczy, człowiek to choroba tej planety, a zarazem mała, głupia istota uważająca siebie za najwyższe osiągnięcie ewolucji. Już święty Tomasz z Akwinu umiejscowił gatunek ludzki między Bogiem a zwierzętami. Piękna teoria, ale to gówno-prawda. W czym człowiek jest lepszy od zwierząt? Od koni, które zmusza do wyścigów, od krów zabijanych dla mięsa, czy od komarów, którym z nudów wyrywa skrzydełka, nóżki, czy inne członki? Eksperymentuje na zwierzętach usprawiedliwiając się ludzkimi potrzebami, poszukiwaniami leku lub innymi równie ważnymi, "wyższymi celami". Popycha medycynę na przód z każdym dniem zagłębiając się w jej tajniki, z każdym dniem i z każdą zabitą myszą. Pewnie, część z was, którzy czytacie mój tekst, jest oburzona, z tego powodu, że nie wspomniałem o ludzkim humanitaryzmie. Owszem, ratujemy zwierzęta, dajemy im dom, odtwarzamy gatunki, tworzymy rezerwaty, a wszystko dlatego że nasze miękkie serca nam to podpowiadają. Czy, aby na pewno to jest jedyny powód? Czy nie jest to alibi na nasze zbrodnicze czyny? Czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się, czy inne zwierzęta chcą jeszcze żyć na tym świecie? Nasz humanitaryzm może okazać się wtedy tylko kolejnym wyznacznikiem człowieczeństwa. "Zamykając goryla w klatce, w ZOO, bo na wolności nie przeżyje". Do cholery jasnej, ludzie bądźcie chociaż stali w swych dążeniach, "silniejszy" gatunek i tak zwycięży, po co więc uniemożliwiać słabszemu śmierć. Taka rola ewolucji, ludzie jako gatunek lepiej przystosowany do zmian przetrwają. Czy aby na pewno? Czy nie za ogólnie używam pojęcia zwierzęta? Przecież taki karaluch, żyje na tej planecie już od dawna i nic nie zapowiada jego rychłej, z nami przegranej. Trochę za bardzo rozpisałem się na…