Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Aktualności · 2 min czytania

Chorobotwórczość

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Czuje się jakbym był zamknięty…jakbym sam był kluczem do swej izolacji. Drzwi są zamknięte a klucz jest na zewnątrz. Pasie się gdzieś bezpłciowo wżerając trawę...A ja tkwię tu samotnie licząc wciąż na nowo okalające mnie ściany. Czemu ja? Czemu to się przytrafiło akurat mnie? Te ściany, coraz bardziej mniejsze. Ten kolor, coraz to szarawy bardziej. Taki ciemny siw w sumie. To powietrze, już chyba tysięczny raz wdycham je na nowo by uszlachetnić je jeszcze większa zawartością mej trucizny. I niby nikt nie przykłada mi karabinu do skroni i nie każe oddychać…ale może jakby mi ktoś kazał na siłę to chociażbym miał wymówkę, że muszę to robić bo inaczej zginę. I znów słyszę jakieś kroki za drzwiami. To pewnie kolejny amator nie zupełnie darmowej trawy. Pewnie jakiś kolejny ja, którego życie skorodowało do poziomu żwaczy. Przeżuwających warzyw, którzy nic tylko wpierdalają i śpią,

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Chorobotwórczość — czytnik · opowiadania