Inne · 6 min czytania
...chwiejna równowaga między dobrymi a złymi mocam
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Leżała.Leżała,bo nie była w stanie się ruszyć.Miała tak potwornie dużego i bolesnego kaca,że aż nie umiała sobie wyobrazić,czy to w ogóle jest możliwe.Maria leżała i zastanawiała się,co powiedziała wczoraj wieczorem.Co powiedziała Annie.Od ich pamiętnych wakacji minęło już kilka miesięcy,prawie pół roku,a zdawało się,że nastrój ciepłego piasku i fal dalej z nich nie uleciał.Do wczoraj.Starała sobie przypomnieć,co powiedziała.Co powiedziała aż tak strasznego,że Anna popatrzyła tylko na nią,uderzyła ją w twarz i wybiegła z domu.W środku nocy,na śnieg i zawieje.Z jej powodu. Maria wstała z łóżka i poszła do kuchni.Zobaczyła niedopitą wodę z szklance,włączony cicho telewizor(chodził widać całą noc!Że też go nie zgasiła!) i lekko otwarty balkon(stąd ten przeciąg,pomyślała). Nie wiedziała,co robić,gdzie się udać,w tej chwili nie chciała nawet próbować przepraszać Anny,bo nie wiedziała jak,a pozatym wyglądała okropnie.Nie wiedziała,ile wypiła,ale jej wygląd mówił sam za siebie.Wyglądała jak rasowy pijak.Poszła się umyć,sama nie wiedziała po co,bo nie czuła wody,nic nie słyszała,chciało jej się płakać.Po wyjściu z łazienki położyła się na kanapę w salonie i zasnęła.
Obudził ją szum otwieranych drzwi.Szybko wstała,popatrzyła się do wiszącego w salonie lustra,przygładziła włosy i wyszła do przedpokoju.Anna właśnie zdjęła buty i teraz podniosła głowę,żeby na nią spojrzeć.Była przemarznięta,miała nie całkiem zapiętą kurtkę,a nie twarzy rysowało jej się cierpienie. -Gdzie...-zaczęła Maria,i złapała Annę za rękę,ale ta wyrwała się i odwróciła do niej. -Zostaw mnie!Nie pytaj,nie patrz i najlepiej w ogóle mnie nie dotykaj!-krzyknęła i wbiegła do pokoju,po czym trzasnęła drzwiami.Maria nie dawała za wygraną.Weszła do pokoju i spytała: -Mogłabyś mi przynajmniej powiedzieć,za co jesteś tak na mnie wściekła?Wiem,że to bezczelnie z mojej strony,ale uwierz mi,że nie pamiętam,nie tyle z wyboru,co z konieczności.Co ci powiedziałam? -Co mi powiedziałaś?Nie mów mi,że jesteś aż tak głupia,że myślisz,że się nabiorę na to,że "ty nic nie wiesz"!-już chciała wybiec,ale Maria przytrzymała ją za rękę. -Odpowiedz na pytanie.-Anna popatrzyła na nią dziwnie,wyrwała jej się,stanęła,strzepnęła się i wyrecytowała: -"Nie wiem,czy wiesz,ale tam było świetnie.Naprawdę,nie wiem,dlaczego ze mną nie poszłaś.Musiałam się za ciebie wstydzić i jeszcze do tego zrobiłaś z siebie jeszcze większą lesbę niż jesteś,dzwoniąc do Sylwii,a nie do mnie".-padła na łóżko.Maria wpatrywała się w nią,usiadła na łóżku i wzięła ją za rękę: -Przecież to brzmi jak…