Wróć do katalogu

...chwiejna równowaga między dobrymi a złymi mocam

Ciąg dalszy cyklu Upojenia "Fala za falą".

upojenie, opublikowano , 6 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Leżała.Leżała,bo nie była w stanie się ruszyć.Miała tak potwornie dużego i bolesnego kaca,że aż nie umiała sobie wyobrazić,czy to w ogóle jest możliwe.Maria leżała i zastanawiała się,co powiedziała wczoraj wieczorem.Co powiedziała Annie.Od ich pamiętnych wakacji minęło już kilka miesięcy,prawie pół roku,a zdawało się,że nastrój ciepłego piasku i fal dalej z nich nie uleciał.Do wczoraj.Starała sobie przypomnieć,co powiedziała.Co powiedziała aż tak strasznego,że Anna popatrzyła tylko na nią,uderzyła ją w twarz i wybiegła z domu.W środku nocy,na śnieg i zawieje.Z jej powodu. Maria wstała z łóżka i poszła do kuchni.Zobaczyła niedopitą wodę z szklance,włączony cicho telewizor(chodził widać całą noc!Że też go nie zgasiła!) i lekko otwarty balkon(stąd ten przeciąg,pomyślała). Nie wiedziała,co robić,gdzie się udać,w tej chwili nie chciała nawet próbować przepraszać Anny,bo nie wiedziała jak,a pozatym wyglądała okropnie.Nie wiedziała,ile wypiła,ale jej wygląd mówił sam za siebie.Wyglądała jak rasowy pijak.Poszła się umyć,sama nie wiedziała po co,bo nie czuła wody,nic nie słyszała,chciało jej się płakać.Po wyjściu z łazienki położyła się na kanapę w salonie i zasnęła.

Obudził ją szum otwieranych drzwi.Szybko wstała,popatrzyła się do wiszącego w salonie lustra,przygładziła włosy i wyszła do przedpokoju.Anna właśnie zdjęła buty i teraz podniosła głowę,żeby na nią spojrzeć.Była przemarznięta,miała nie całkiem zapiętą kurtkę,a nie twarzy rysowało jej się cierpienie. -Gdzie...-zaczęła Maria,i złapała Annę za rękę,ale ta wyrwała się i odwróciła do niej. -Zostaw mnie!Nie pytaj,nie patrz i najlepiej w ogóle mnie nie dotykaj!-krzyknęła i wbiegła do pokoju,po czym trzasnęła drzwiami.Maria nie dawała za wygraną.Weszła do pokoju i spytała: -Mogłabyś mi przynajmniej powiedzieć,za co jesteś tak na mnie wściekła?Wiem,że to bezczelnie z mojej strony,ale uwierz mi,że nie pamiętam,nie tyle z wyboru,co z konieczności.Co ci powiedziałam? -Co mi powiedziałaś?Nie mów mi,że jesteś aż tak głupia,że myślisz,że się nabiorę na to,że "ty nic nie wiesz"!-już chciała wybiec,ale Maria przytrzymała ją za rękę. -Odpowiedz na pytanie.-Anna popatrzyła na nią dziwnie,wyrwała jej się,stanęła,strzepnęła się i wyrecytowała: -"Nie wiem,czy wiesz,ale tam było świetnie.Naprawdę,nie wiem,dlaczego ze mną nie poszłaś.Musiałam się za ciebie wstydzić i jeszcze do tego zrobiłaś z siebie jeszcze większą lesbę niż jesteś,dzwoniąc do Sylwii,a nie do mnie".-padła na łóżko.Maria wpatrywała się w nią,usiadła na łóżku i wzięła ją za rękę: -Przecież to brzmi jak…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych