Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 4 min czytania

Ciasność bytu

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Każdy zapewne spotkał się w życiu z sytuacją, że coś strzeliło gdzieś w podłodze, w ścianie, jakieś trzaśnięcie wydobyło się z krzesła, stołu czy czegokolwiek w otoczeniu. Z pewnością mało kto jednak dorabiał sobie do tego ideologię. On ją miał. Za każdym razem, gdy coś takiego słyszał, całymi garściami nabierał przekonania, że rzeczywistość zaraz pęknie, że jest zbyt napięta i ma za mało miejsca za swoją egzystencję. Podobno wszechświat dąży do ekspansji a to pasowało do jego teorii- znużona swoją statycznością i swoim stanem zintegrowania podłoga wykazywała skłonność do tego, by udać się w pogoń za oddalającą się ścianą wszechświata i uwolnić się od swojej jakże tymczasowej relacji z innymi elementami przestrzeni. Nikt nie był tak bardzo jak on świadomy tego jak mocno konstytuuje nas otaczająca przestrzeń. Wiedział, że trzaski z otoczenia muszą się przenieść do jego świadomości, że te zewnętrze stany i napięcia muszą dotknąć też jego wewnętrznej architektury. Przecież był neurotyczny. Jego system nerwowy był jak najczulsza antena nadzwyczaj trwale połączona z duszą. Przez to tak często czuł rozdrażnienie, poirytowanie, ale to dzięki tej antenie pozostawał w niezwykle intymnej relacji z obszarem swojej percepcji, słyszał jego wszelkie głosy, czuł wibrację całego wszechświata, co dawało mu poczucie jakiegoś metafizycznego zorientowania w terenie. Teraz udzieliło mu się to obecne w powietrzu poczucie ciasności bytu. On, który tak tęsknił za stałością, za ciszą, poczuć miał ten przymus bycia w ruchu, bycia osadzonym w zmienności, zmuszonym do patrzenia jak rozpada się świat a my z

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%