Ciasność bytu
Rozważania o bycie i niebycie.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Każdy zapewne spotkał się w życiu z sytuacją, że coś strzeliło gdzieś w podłodze, w ścianie, jakieś trzaśnięcie wydobyło się z krzesła, stołu czy czegokolwiek w otoczeniu. Z pewnością mało kto jednak dorabiał sobie do tego ideologię. On ją miał. Za każdym razem, gdy coś takiego słyszał, całymi garściami nabierał przekonania, że rzeczywistość zaraz pęknie, że jest zbyt napięta i ma za mało miejsca za swoją egzystencję. Podobno wszechświat dąży do ekspansji a to pasowało do jego teorii- znużona swoją statycznością i swoim stanem zintegrowania podłoga wykazywała skłonność do tego, by udać się w pogoń za oddalającą się ścianą wszechświata i uwolnić się od swojej jakże tymczasowej relacji z innymi elementami przestrzeni. Nikt nie był tak bardzo jak on świadomy tego jak mocno konstytuuje nas otaczająca przestrzeń. Wiedział, że trzaski z otoczenia muszą się przenieść do jego świadomości, że te zewnętrze stany i napięcia muszą dotknąć też jego wewnętrznej architektury. Przecież był neurotyczny. Jego system nerwowy był jak najczulsza antena nadzwyczaj trwale połączona z duszą. Przez to tak często czuł rozdrażnienie, poirytowanie, ale to dzięki tej antenie pozostawał w niezwykle intymnej relacji z obszarem swojej percepcji, słyszał jego wszelkie głosy, czuł wibrację całego wszechświata, co dawało mu poczucie jakiegoś metafizycznego zorientowania w terenie. Teraz udzieliło mu się to obecne w powietrzu poczucie ciasności bytu. On, który tak tęsknił za stałością, za ciszą, poczuć miał ten przymus bycia w ruchu, bycia osadzonym w zmienności, zmuszonym do patrzenia jak rozpada się świat a my z
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil lunarglow
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…