Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 4 min czytania

Codzienny maraton niejasności

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Myśli czarne, myśli kolorowe, myśli płytkie i głębokie. Myśli, złączone ze sobą za ręce, tańczą w rytm zmysłowej muzyki. Ocierają się o swoje ciała, dotykają, szepczą do ucha czułe słówka. Wpadają w trans. Otacza je kolorowa mgiełka. Rozkwitają nadzieje i marzenia. Wir fantazji do reszty je pochłania. Zaczyna pachnieć francuskim croissantem i świeżo zaparzonym cappuccino. Jakieś stare kamienice, romantyczna noc pod gołym niebem. W tle muzyka, coś na kształt Edith Piaf. Uśmiech. Szeroki, gigantyczny uśmiech skierowany do dobrze znanej twarzy. Twarzy nieznanej. Myśli, myśli spisane. Myśli ubrane w słowa, epitety, porównania. Długie, rozbudowane zdania, nadające jakiejś istocie sens. Pojedyncze literki skaczące po głowie, po myślach. Literki małe, drobne i święte.

Czarna kawa rozlana na jednej z myśli nadaje światu nowego aromatu. Spełnienie ogarnia umysł. Jasność pada na przyszłość. Słońce ogrzewa i oświetla plany, których realizacja jest na wyciągnięcie ręki. Wystarczy zacisnąć dłoń, złapać, szarpnąć, pociągnąć. To takie proste! Myśli tańczą coraz szybciej, wszystko idzie do przodu. Widownię ogarnia szaleństwo i dzikość. Po sali rozchodzą się gromkie brawa. Serdeczne uśmiechy, miłe spojrzenia. Ale to nie koniec, to nie koniec, ja dopiero zaczynam. Później będzie tak, i tak. Będzie świetnie, szczęśliwie, kolorowo i wszystkowszystkowszystko. Myśli grzecznie przytakują. Pomysł im się podoba. Pomysł zatwierdzony, pomysł podpisany, pomysł poszedł w stronę realizacji.

Przerażenie w oczach.

Myśli odrywają się od siebie, niezrozumiała siła je odciąga. Nie można tego pokonać. Między nimi tworzy się czarna wielka dziura. Myśli stoją po przeciwnych stronach, zagrożone, samotne i bezbronne. Uważaj, bo spadniesz, uważaj, uważaj. Nad czarną dziurą, nad czarną przepaścią pojawiają się postacie, wydarzenia, jakieś przestrogi, rozum. Dziwny realizm całej tej sytuacji. Przełknięta głośno ślina nie pomaga sercu dalej bić spokojnie. Wszystko jak jeden wielki koszmar…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%